Reklama

WIG20 krąży wokół 1100 punktów

Poniedziałkowy spadek notowań przesądził o tym, że WIG20 zakończył marzec 0,6--proc. stratą. Inwestorzy, niepewni rozwoju sytuacji na irackim froncie i straszeni przez ministra Kołodkę wprowadzeniem podatku od zysków osiąganych na giełdzie, powstrzymywali się od zawierania transakcji. Przez cały miesiąc właściciela na GPW zmieniło 85 mln walorów. Mniej więcej tyloma akcjami Microsoftu handlowano podczas sesji 21 marca na NYSE.

Publikacja: 01.04.2003 09:44

Są dwa powody, dla których można mówić o wyjątkowym marazmie na GPW. Pierwszy to niewielki zakres zmian najważniejszych indeksów. Różnica między wartością WIG20 na koniec marca i koniec lutego wynosi tylko 6 punktów. W całym miesiącu wyróżnić można tylko jedną interesującą sesję, kiedy na początku drugiego tygodnia indeks wzrósł ponad 3%. Od tamtej pory WIG20 praktycznie stoi w miejscu. Indeksy giełd zagranicznych na wieść o wkroczeniu wojsk amerykańskich na terytorium Iraku rozpoczęły silny wzrost, który dość szybko załamał się, kiedy okazało się, że operacja nie będzie przebiegać tak błyskawicznie, jak się w pierwszej chwili wydawało. Spokój, z jakim nasza giełda podeszła do konfliktu, z jednej strony wydaje się racjonalny, np. na tle emocjonalnych skoków niemieckiego DAX, z drugiej na rynku, na którym nic się nie dzieje, niewielu jest inwestorów.

Niskie obroty to drugi powód, dla którego ostatnie tygodnie na GPW zaliczyć można do wyjątkowo nudnych. W marcu właściciela zmieniło ok. 85 mln akcji. To wprawdzie o jedną czwartą więcej niż w lutym (najgorszy miesiąc od grudnia 1997 roku), ale też jedną czwartą mniej niż w marcu 2002 roku. Na coraz niższe przychody z prowizji giełda zareagowała zwolnieniami pracowników. Od początku roku pracę straciło 18 osób (z niecałych 200 zatrudnionych), pensje pozostałych zostały zredukowane o 5%.

Państwo przeszkadza

jak może

Oprócz czynnika wojennego, na głównego przeszkadzającego w giełdowym obrocie wyrasta państwo, a dokładniej reprezentujące je urzędnicy. Mimo płynących z wielu źródeł protestów (ekonomiści, inwestorzy), 20-proc. podatek od zysków giełdowych zamierza wprowadzić minister finansów Grzegorz Kołodko. W zgodnej opinii specjalistów, może to wygonić z rynku nieliczną garstkę inwestorów indywidualnych. Inwestorów instytucjonalnych mogły zrazić do rynku groźby dokapitalizowania Kompanii Węglowej akcjami Telekomunikacji Polskiej i KGHM.

Reklama
Reklama

Elektryzujący przetarg

Tylko nielicznym firmom udało się wyrwać z marazmu. Za sprawą ogłoszenia krótkiej listy konsorcjów, które konkurować będą o kontrakt na informatyzację PKO BP, gorąco było w sektorze informatycznym. Koszt wdrożenie centralnego systemu w tym banku szacowany jest co najmniej na 500 mln zł. Spośród giełdowych spółek na krótkiej liście znalazło się konsorcjum z udziałem Softbanku, odpadły Prokom i ComputerLand. Choć oprócz Softbanku na placu boju pozostało jeszcze dwóch konkurentów (FNS i Temenosa), a rozstrzygnięcie przetargu nastąpi dopiero w II kwartale, to właśnie ta firma uważana jest za faworyta. Inwestorzy zapewne już uwzględnili zwycięstwo w wycenie akcji. Kurs walorów na zamknięcie 21 marca osiągnął 17,85 zł i był najwyższy od 23 lipca 2002 roku. Istotne wydarzenia rozegrały się dzień wcześniej. Kurs akcji osiągnął w pewnym momencie nawet 18,8 zł, ale na zamknięcie sesji został "zwieziony" do 17,1 zł. Do końca miesiąca nie udało się zatrzeć negatywnej wymowy tych notowań. Do kontynuacji trendu wzrostowego podchodziłbym z dużą ostrożnością. Szczególnie że w 2002 roku Softbank poniósł stratę w wysokości 195 mln zł i nawet wygranie największego przetargu może nie wystarczyć, żeby całkowicie odzyskać zaufanie inwestorów. W marcu na akcjach tej spółki można było zarobić 22% i był to najlepszy wynik spośród wszystkich firm WIG20.

Spośród dwóch największych spółek w branży informatycznej gorzej porażkę w przetargu zniósł Prokom. To o tyle dziwne, że trudno w tym wypadku mówić o porażce, ponieważ Softbank znajduje się pod jego kontrolą. Kurs Prokomu spadł w marcu o 7,8%. Po słabych wynikach 2002 roku, brak na krótkiej liście przetargowej ComputerLandu to kolejne rozczarowanie dla akcjonariuszy tej spółki. Notowania akcji obniżyły się o ponad 5%. Zamknięcie sesji z 21 marca (78,5 zł) było najniższe od 52 tygodni.Amica wraca do gry

Spośród spółek z WIG20 w trendach wzrostowych w dalszym ciągu utrzymują się Świecie i Dębica. WZA pierwszej z tych spółek podjęło decyzję o wypłacie dywidendy w wysokości 4,79 zł. Przy cenie akcji na poziomie 50 zł oznacza to stopę dywidendy w wysokości 10%. To więcej, niż wynosi oprocentowanie 5-letnich obligacji Skarbu Państwa o stałym kuponie. W marcu notowania Świecia wzrosły o 9,3%, do 50,5 zł na zamknięcie wczorajszej sesji. W piątek akcje wyceniane były na 52,4 zł, najwyżej w historii. Nie zapadła jeszcze decyzja, ile wyniesie dywidenda w Dębicy, co nie przeszkadza jednak we wzroście kursu akcji. W marcu notowania podniosły się o 6,3%, do 61 zł.

Po pogromie w lutym (-34%), w marcu do gry wróciła Amica. Wycofanie akcji ze składu WIG20 nie przeszkodziło we wzroście ich kursu o 23%. Jednocześnie znacznie poprawiła się płynność akcji (miesięczny wolumen to niemal 600 tys. walorów) - dzienny wolumen regularnie przekraczał 10 tys. walorów. Zmiana trendu ze spadkowego na wzrostowy nastąpiła praktycznie z dnia na dzień, bez przejściowej konsolidacji. Można zatem przypuszczać, że jest to jedynie korekta w bessie. Na zamknięcie poniedziałkowej sesji akcje Amiki wyceniane były na 22,5 zł.

Czarnecki przyciąga

Reklama
Reklama

inwestorów

Wyjątkowym powodzeniem cieszył się w marcu Getin. Na papierach tej spółki można było zarobić prawie 30% i był to najlepszy wynik spośród firm, na których regularnie były obroty. Marcowa zwyżka jest częścią długoterminowego trendu wzrostowego, który wyniósł walory Getinu z 40 groszy w lipcu zeszłego roku do 1,73 zł na zamknięcie sesji 27 marca. To dość zadziwiający rajd, biorąc pod uwagę, że spółka poniosła osiem kwartalnych strat z rzędu, a niedługo zamierza przeprowadzić emisję 54 mln akcji i przekształcić się w fundusz typu venture capital. Spadające od debiutu notowania jedynej giełdowej spółki tego typu, MCI, nie powinny zachęcać do kupowania walorów Getinu. Wydaje się jednak, że na inwestorów działa magia Leszka Czarneckiego, głównego udziałowca spółki. L. Czarnecki zasłynął w 2001 roku sprzedażą pakietu kontrolnego firmy EFL francuskiej firmie Credit Agricole za prawie 1 mld zł.

Na drugim końcu tabeli, prezentującej miesięczną stopę zwrotu, znalazły się akcje spółki 4Media, których kurs spadł w marcu o 86%. Piątek był ostatnim dniem, w którym jej walory notowane były na rynku. Rada Giełdy, biorąc pod uwagę "interes i bezpieczeństwo uczestników obrotu", podjęła decyzję o usunięciu tej firmy z obrotu. Na koniec giełdowej kariery walory wycenione zostały na 1 grosz. W sprawie nieprawidłowości w spółce śledztwo prowadzi prokuratura.

Forex kusi dużym wyborem instrumentów

Wobec męczącego trendu bocznego na głównym warszawskim indeksie, znacznie utrudnione było osiąganie zysków na rynku kontraktów terminowych. Mimo to miesięczny wolumen na futures na WIG20 wyniósł 275 tys., co oznacza 15-proc. wzrost w stosunku do lutego. Interesujące jest, jak będzie się rozwijał ten rynek w najbliższych miesiącach, ze względu na rosnącą konkurencję ze strony firm oferujących platformy do zawierania transakcji na walutowym rynku forex.

Przewaga tego typu ofert nad GPW polega przede wszystkim na większej liczbie dostępnych instrumentów, co sprawia, że inwestor zawsze ma do wyboru rynek znajdujący się w jakimś wyraźnym trendzie. Przez cały marzec w określonym trendzie znajdował się złoty, który stracił zarówno w stosunku do dolara, jak i euro. Amerykańska waluta notowana była wczoraj po 4,08 zł (+4,3% w marcu), euro na rynku międzybankowym wyceniane było o 16.00 na 4,44 zł (+5,5%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama