W grudniu 2002 roku PPWK porozumiało się z wierzycielami. Jeden z punktów ugody stanowi, że ich roszczenia będą zaspokajane ze środków uzyskanych ze sprzedaży własnych akcji. Giełdowa spółka dysponowała do niedawna 1,1 mln swoich papierów i zamierzała je sprzedać inwestorowi zewnętrznemu. Borykającej się z problemami finansowymi firmie nie udało się jednak znaleźć nabywców.

Kodeks spółek handlowych ogranicza możliwość posiadania własnych akcji przez spółkę do kilku sytuacji, a czas dysponowania nimi do roku lub 2 lat (gdy ich liczba przekracza 10% kapitału zakładowego). - Termin umorzenia minąłby za dwa dni - wyjaśnia Rafał Berliński, prezes PPWK.

Aby uniknąć tej konieczności i móc wypełnić postanowienia układu z wierzycielami, firma sprzedała nieco ponad 800 tys. akcji trzem specjalnie do tego celu utworzonym spółkom. Każda objęła akcje PPWK, odpowiadające 8,44% kapitału i uprawniające do wykonywania 6,98% głosów na WZA spółki. Zapłata za papiery (3 zł za sztukę) ma wpłynąć do PPWK do 31 grudnia. Jeśli jednak spółki zależne znajdą na nie nabywcę - stanie się to wcześniej.

- W dalszym ciągu szukamy nabywcy na 1,1 mln akcji PPWK. Rynek jest jednak trudny - wyjaśnia R. Berliński.

Według ostatnich zapowiedzi, inwestor dla kartograficznego wydawnictwa miał się znaleźć w I kwartale tego roku. Prezes Berliński zapewnił, że działania operacyjne PPWK, w tym poziom sprzedaży, są realizowane zgodnie z planem. Na wczorajszym zamknięciu kurs PPWK wzrósł o 3%, do 2,08 zł.