- W latach 1991-2003 inwestycje w rozwój infrastruktury transportowej w naszym kraju pochłonęły 7,8 mld euro - poinformował Sergiusz Najar, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Jak wyjaśnił, niemal połowa tej kwoty (3,2 mld euro) pochodziła z budżetu państwa, nieco mniej z pożyczek udzielonych przez międzynarodowe instytucje finansowe (2,6 mld euro), a pozostała - najmniejsza część (1,8 mld euro) - przedakcesyjnych środków pomocowych PHARE i ISPA. Środki te w 48% zostały przeznaczone na rozbudowę dróg, a w 47% - na rozwój infrastruktury kolejowej.
S. Najar przedstawił założenia dotyczące finansowania infrastruktury do 2006 roku, zawarte w Narodowym Planie Rozwoju. Zgodnie z nimi przez kolejne 3 lata na rozwój transportu ze środków publicznych (w większości wspólnotowych) przeznaczone zostanie 3,09 mld euro.
Zaznaczył równocześnie, że konieczne jest wypracowanie nowych rozwiązań finansowania projektów infrastrukturalnych. - Musimy zastanowić się nad różnymi możliwościami pozyskania środków europejskich. W budżecie państwa nie ma wystarczających rezerw finansowych, które pozwoliłyby na absorpcję unijnej pomocy - stwierdził S. Najar. - Rosnący dług publiczny oznacza ograniczenie możliwości zaciągania przez rząd pożyczek czy emisji obligacji - dodał.
Jak dotąd, do finansowania na przykład rozbudowy infrastruktury drogowej, oprócz wymienionych już modeli stosowano system koncesyjny i - z niewielkim efektem - partnerstwo publiczno--prywatne.
Zdaniem S. Najara, negatywnie na możliwości finansowania inwestycji w infrastrukturę transportową odbija się nieudana próba przekształcenia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w podmiot gospodarczy, co mogło zwiększyć możliwości finansowe tej instytucji.