Jak twierdzą analitycy, McCarthy może podlegać dużej presji ze strony bankowców i inwestorów, którzy będą się starać wpłynąć na kierunek reform brytyjskiego rynku kapitałowego. Sytuacja nowego szefa FSA może być tym bardziej ciężka, że już od ponad dwóch lat instytucja ta jest poddawana ciągłej krytyce z różnych stron. Zarzuca się jej ospałość w działaniach i małą skuteczność w zwalczaniu przestępstw na rynku kapitałowym. W ubiegłym roku sprawa FSA została nawet podniesiona w brytyjskim parlamencie. Jego członkowie zarzucili instytucji nadzorującej, że nie dopilnowała bezpieczeństwa drobnych inwestorów, którzy stracili miliony funtów w tzw. split-capital trusts, które usilnie wmawiały klientom, że nawet podczas głębokiej bessy uda im się osiągnąć wysokie zyski bez ryzyka. Z drugiej strony, bankowcy twierdzą, że FSA hamuje rozwój przedsiębiorczości i nie pozwala rozwijać liczby produktów oferowanych na rynku.

Callum McCarthy ma 59 lat. Przed objęciem pozycji przewodniczącego FSA pracował w innej instytucji nadzorującej - Ofgem - której zadaniem jest regulacja rynku gazu i energii elektrycznej. Przedtem był pracownikiem jednego z największych brytyjskich banków - Barclays, a także jednym z dyrektorów BZW Asset Management.