Reklama

BCC: Polska gospodarka potrzebuje rewolucji, m.in. 15% stawki CIT

Warszawa, 07.04.2003 (ISB) - Polskie finanse publiczne i gospodarka potrzebują prawdziwej rewolucji, a pierwszym krokiem w celu spowodowania ożywienia gospodarczego powinna być głęboka reforma systemu podatkowego, uważają przedsiębiorcy zrzeszeni w Business Centre Club (BCC). Ich zdaniem, optymalną stawką podatku od osób prawnych (CIT) jest poziom 15%.

Publikacja: 07.04.2003 15:15

"W Polsce potrzebne są zmiany rewolucyjne, a nie powolna ewolucja" - powiedział na konferencji prasowej Wojciech Warski, dyrektor generalny Softex Data.

"Trzeba wywołać reakcję łańcuchową" - dodał Marek Goliszewski, prezes BCC.

Pobudzenie gospodarki musi dokonywać się, zdaniem przedsiębiorców, drogą redukowania wydatków budżetowych (przez co uniknie się konieczności zwiększania długu publicznego i deficytu budżetowego) przy jednoczesnym i zdecydowanym obniżaniu podatków.

W ramach cięć wydatków powinno się zweryfikować już przyznane świadczenia rentowe, zmodyfikować system emerytalny tworząc jeden z obecnie istniejących trzech (normalny, mundurowy, rolniczy), znieść wszystkie fundusze celowe (dotowane w wysokości ok. 48 mld zł), a zaoszczędzone środki przekazać np. samorządom, zlikwidować agencje rządowe (dopłaty na dzień dzisiejszy ok. 3 mld zł) oraz zlikwidować Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), która pochłania rocznie z budżetu państwa ok. 16 mld zł.

Przedsiębiorcy postulują także, aby wszystkie środki z Funduszu Pracy były nakierowane na osoby szukające pracę (na szkolenia, zmianę kwalifikacji), a nie na bierne pokrycie zasiłków.

Reklama
Reklama

"Jednym ze skutków tych działań byłoby zmniejszenie szarej strefy, która w Polsce wynosi ok. 30%" - powiedział Goliszewski.

Konieczne jest również obniżenie obciążeń podatków, w szczególności CIT. Zdaniem przedstawicieli BCC 15-procentowy poziom CIT byłby optymalną stawką, mającą moc pobudzenia działalności gospodarczej, a jednocześnie nie oznaczającą dotkliwych ubytków w dochodach państwa.

Minister finansów Grzegorz Kołodko proponuje w Programie Naprawy Finansów Rzeczpospolitej obniżkę CIT do 24% z obecnych 27%, ale wraz z jednoczesną likwidacją wszystkich ulg i zwolnień, co w ostateczności oznacza podwyższenie opodatkowania firm, uważają przedsiębiorcy.

"Popieramy likwidację ulg i zwolnień, ale w sumie proponuje się de facto podwyższenie podatków. W takiej formie system podatkowy jest nie do przyjęcia" - powiedział Goliszewski.

Zalety postulowanej przez BCC 15-procentowej stawki CIT to poszerzenie bazy podatkowej, poprawa konkurencyjności Polski, uproszczenie sposobów pobierania tego podatku oraz, w efekcie, zmniejszenie poziomu bezrobocia.

Uwzględnienie postulatów przedsiębiorców jest jednak w obecnej sytuacji politycznej niemożliwe, przyznają przedstawiciele firm.

Reklama
Reklama

"Jest klincz polityczno-ideowo-ekonomiczny. Mamy pełną świadomość, że szansa, aby przeforsować to, co mówimy, jest znikoma. Dzisiaj nie widzimy siły politycznej, która mogłaby te zmiany przeprowadzić, szczególnie, że podziały wcale nie przebiegają według partii politycznych. To jest wszystko jak rzucanie grochem o ścianę" - podsumował Goliszewski.

W poniedziałek wieczorem przedsiębiorcy z Rady Przedsiębiorczości, zrzeszającej m.in. przedsiębiorców z BCC, spotkają się z ministrem finansów w celu omówienia proponowanej przez resort reformy. (ISB)

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama