Płocki koncern poinformował o podpisaniu listu intencyjnego z niemieckim IVG Terminal Silesia w sprawie zawiązania joint venture. Nowa firma będzie zajmowała się magazynowaniem i transportem rurociągowym. W planach jest również przeładunek paliw, jednak na razie nie ma jeszcze sprecyzowanych projektów w tym zakresie.
Zdaniem Marka Stonia, prezesa IVG Terminal Silesia, joint venture będzie wykorzystywało bazy paliw, których właścicielem jest obecnie PKN Orlen. Płocki koncern ma kilkadziesiąt takich obiektów. - Na razie nie przewidujemy budowy nowych terminali paliw. Będziemy wykorzystywali nasz obiekt w Radzionkowie, bazy należące do PKN Orlen i inne. Terminale płockiego koncernu będą z pewnością zmodernizowane, część z nich zostanie rozbudowana - mówi Marek Stoń. Terminale paliwowe PKN Orlen zostaną prawdopodobnie wniesione aportem do joint venture.
Nowy podmiot będzie konkurencją dla państwowych Naftobaz, których głównym klientem jest płocki koncern. Przypomnijmy, że chciał je kupić PKN Orlen, na co jednak nie zezwoliła mu strategia rządowa. - Z uwagą przyglądamy się inwestycjom na rynku logistycznym - mówi Krzysztof Mering, rzecznik Nafty Polskiej. Obecnie trwa rozpatrywanie dwóch ofert, które NP otrzymała na zakup Naftobaz. Prywatyzacją był zainteresowany również IVG Terminal Service.
W dziedzinie transportu paliw na razie nie jest przewidywana budowa nowych rurociągów. - Byłaby to bardzo droga i czasochłonna inwestycja. Nie wykluczamy jej jednak w przyszłości - twierdzi prezes IVG Terminal Silesia. Joint venture ma korzystać na razie z rurociągów należących w 100% do Skarbu Państwa (PERN) oraz rurociągu PKN Orlen, prowadzącego do Ostrowa Wielkopolskiego. Spółki uzgadniają szczegóły planów dotyczących wspólnej budowy i eksploatacji kawern (podziemne korytarze po wydobyciu soli, dostosowane do magazynowania paliw).
Na razie firma nie ma sprecyzowanych planów odnośnie do trzeciej części działalności joint venture, którą ma być przeładunek. Obecnie największym portem przeładunkowym w Polsce jest Naftoport. Dzięki spółce istnieje alternatywny dla rurociągu "Przyjaźń" kanał dostaw ropy. Przyjęta w sierpniu zeszłego roku strategia rozwoju sektora naftowego zakłada, że Skarb Państwa odzyska kontrolę nad Naftoportem, którego 49% akcji jest w posiadaniu PKN Orlen. Zbigniew Wróbel, prezes płockiego koncernu, zapowiadał niedawno, że chciałby wymienić posiadany przez PKN Orlen pakiet 49% akcji Naftoportu na walory Rafinerii Gdańskiej. Miałoby to stanowić część zapłaty za akcje gdańskiej firmy. Zdaniem prezesa Wróbla, 49% akcji Naftoportu jest warte co najmniej 80 mln zł. Pozostałymi akcjonariuszami Naftoportu są Rafineria Gdańska (25%), PERN (18%), Port Północny (4%) i J&S Service (4%).