W ostatnich miesiącach zdołano załagodzić spór między General Electric a największym na świecie funduszem obligacyjnym Pimco. Przed rokiem kierujący nim Bill Gross zrezygnował z lokowania kapitałów w emitowane przez GE papiery dłużne o terminie wykupu krótszym niż dziewięć miesięcy i zachęcił do tego innych inwestorów. Uznał bowiem, że koncern uzależnił się nadmiernie od tego źródła finansowania.

Decyzja Pimco doprowadziła w ciągu dwóch dni do 6-proc. spadku ceny akcji GE, a dyrektor generalny Jeffrey Immelt pospieszył z wyjaśnieniami w telewizji. Jednak od tego czasu kierownictwo GE zmniejszyło udział krótkoterminowych walorów z 50% do około 30% wszystkich zobowiązań. Różnice wypełniono kredytami bankowymi, co kosztowało koncern dodatkowo około 13 mln USD rocznie.

Zmiany te sprawiły, że od dwóch miesięcy Pimco kupuje znów krótkoterminowe papiery GE.