Jak szacuje kierownictwo Bayerische HypoVereinsbank, akcje BA/CA będą sprzedawane po 30-40 euro za sztukę. Według analityków, przy takim poziomie ceny wskaźnik cena do wartości księgowej (C/WK) będzie wynosić od 0,75 do 1. To oznacza, że walory BA/CA będą tańsze niż BPH PBK, którego C/WK wynosi około 1,3 oraz innych polskich banków, których wyceny wynoszą od 1,07 dla BRE do 2,09 dla Pekao.
- Można się spodziewać, że wprowadzenie papierów austriackiego banku spowoduje spadek wycen polskich spółek z tego sektora. Jeszcze niedawno były one często droższe od swoich spółek-matek. Wynikało to z oczekiwań, że polskie podmioty mają większy potencjał rozwoju. Na razie jednak nie widać takiej zależności - mówi Andrzej Powierża, analityk z DI BRE Banku. Na wprowadzeniu akcji BA/CA mogą w związku z tym stracić największe fundusze emerytalne, m.in. Nationale--Nederlanden oraz PZU, które obecnie są jednymi z największych akcjonariuszy portfelowych BPH PBK. Posiadane przez nich pakiety akcji nie pozwalają bowiem na szybkie wyjście z tych inwestycji.
HVB chce zaoferować na rynku pakiet 25% akcji BA/CA o wartości 860 mln -1,14 mld euro (3,67 - 4,86 mld zł). Z nieoficjalnych informacji wynika, że na GPW ma trafić około jednej czwartej tych papierów.
- Po wprowadzeniu BA/CA na rynek polski pojawi się pytanie o sens utrzymywania na giełdzie BPH PBK, który jest spółką zależną austriackiego banku i konsolidowaną w jego wynikach - dodaje A. Powierża. Z związku z tym nie można wykluczyć, że austriacki bank przejmie polską spółkę i zapłaci za nią swoimi akcjami. W obecnej sytuacji finansowej grupy HVB jest to bardziej prawdopodobna operacja niż wyłożenie gotówki na zakup akcji. Operacja ta będzie też prostsza do przeprowadzenia po wprowadzeniu BA/CA do notowań na giełdzie. Wówczas będzie można porównać cenę akcji obu podmiotów.
- BA/CA i BPH PBK to dwa różne banki. Austriacy są nie tylko głównym właścicielem polskiego banku, ale także kilku innych podmiotów w naszym regionie Europy. Nie widzę w związku z tym powodu, dla którego BPH PBK miałby być wycofany z GPW - uważa Artur Szeski z CDM Pekao. Według niego, część inwestorów woli posiadać ekspozycję na polskim rynku mając akcje BPH PBK. - Dla części z nich ma on większy potencjał rozwoju i daje szansę na uzyskiwanie wyższej rentowności niż austriacka spółka - dodaje.