Święta, Święta i po Świętach... Wtorkowe notowania pokazały, że nie dla wszystkich. Wyraźnie było widać, że część graczy zrobiła sobie dłuższe "wolne". Niestety, istnieje prawdopodobieństwo przedłużenia się tego "wolnego" także na obecny oraz przyszły tydzień. Taki zlepek świątecznych tygodni jest wymarzonym okresem na urlop. Można spokojnie założyć, że aktywność na rynku nie będzie duża, a tym samym ryzyko ucieczki większego ruchu stosunkowo małe.
Na wczorajszej sesji obrót na akcjach wchodzących w skład indeksu WIG20, czyli z założenia na najbardziej płynnych spółkach, wyniósł zaledwie 53 mln złotych. Na najbardziej płynnej serii najpopularniejszego instrumentu na WGPW, czyli na FW20M3, obrót wyniósł 5 800 szt. Rozpiętość zmian kursu kontraktów wyniosła 12 pkt, a wartości indeksu nieco ponad 8 pkt. W takich warunkach o zarobek było niezwykle trudno i to, niestety, tylko przyczynia się do pogłębienia spadku aktywności na rynku. Jest szansa, że ponownie ona wzrośnie po majowych świętach.
Małe obroty zdecydowanie utrudniają analizę rynku. Analiza techniczna z założenia ma większą wiarygodność, gdy na rynku rządzi tłum - wielu kupujących i wielu sprzedających. U nas i tak na co dzień z tym tłumem jest już coraz większy kłopot, gdyż powoli nasz placyk targowy po prostu wyludnia się. Urlopy potęgują tylko skutki tego procesu. Każdy ruch rynku w takim otoczeniu i przy tak niskich obrotach powinien być przyjmowany z wielką rozwagą. Tu już przestaje rządzić tłum, lecz na ceny coraz większy wpływ mają pojedyncze transakcje. Część graczy tylko w oparciu o obserwację takich transakcji podejmuje decyzje inwestycyjne. Jeśli przynosi to wyniki, to czemu nie, ale zwykle właśnie jest odwrotnie. Rozsądniejszym wydaje się więc odczekanie na lepsze czasy, gdy obrót ponownie wzrośnie do "normalnych" rozmiarów.