Reklama

Wzrost gospodarczy będzie wolniejszy

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju obniżyła prognozę wzrostu PKB w Polsce w tym roku do 2,3% z wcześniej zakładanych 2,5%. Tymczasem według ministra finansów Grzegorza Kołodki, już w drugim kwartale nasza gospodarka powinna rozwijać się w tempie ok. 3%.

Publikacja: 25.04.2003 09:09

Według OECD, Polskę czeka w tym roku umiarkowane ożywienie gospodarcze, którego głównym motorem będzie eksport. Zakładane przez ekonomistów odbicie w inwestycjach nie jest jednak przesądzone, bo będzie zależeć od sytuacji politycznej.

Również w opinii ministra finansów Grzegorza Kołodki, eksport odgrywa obecnie ogromną rolę w napędzaniu gospodarki. Jego ocena sytuacji makroekonomicznej w Polsce jest jednak dużo bardziej optymistyczna. Jak poinformował wczoraj, w trzecim kwartale wzrost gospodarczy wyniesie ok. 3% i przyspieszy do ok. 4% w czwartym kwartale.

OECD podniosła za to prognozy dla Polski na 2004 r. Gospodarka ma się rozwijać w tempie 3,5%, a nie 3%, jak wcześniej sądzono (według prognoz MF, wzrost gospodarczy ma wynieść w 2004 r. 4,9%). Ma to związek z lepszymi perspektywami dla naszego eksportu oraz korzyściami z członkostwa w Unii Europejskiej. To powinno przyczynić się do stopniowej poprawy w inwestycjach. - Ale sama konsumpcja może być dużo wolniejsza z powodu spodziewanego spadku zatrudnienia - napisano w półrocznym raporcie OECD.

Organizacja szacuje, że na koniec tego roku bezrobocie wzrośnie do 20,4% z 18,7% w marcu. Odsetek osób bez pracy minimalnie spadnie w 2004 r., ale i tak będzie większy niż obecnie (19,9%).

OECD obniżyła za to prognozy dotyczące inflacji w tym roku. Ma ona wynieść 1,4%, a nie 2,5%, jak szacowano wcześniej. - Chociaż wzrost płac może być umiarkowany, to inflacja nieco zwiększy się w drugiej połowie roku. Będzie to spowodowane spadkiem wartości złotego - napisano w raporcie. W 2004 r. ceny mają wzrosnąć średnio o 2,3%.

Reklama
Reklama

OECD ostrzegła również, że rządy krajów Europy Środkowowschodniej muszą utrzymać w ryzach wydatki budżetowe i ograniczyć deficyty. Jest to konieczne, aby możliwe było spełnienie kryteriów wymaganych do przyjęcia euro. Ekonomiści Organizacji uznali również, że konieczne jest zwiększenie popytu wewnętrznego w krajach Europy Środkowowschodniej. Ma to związek z przedłużającą się dekoniunkturą w UE, co może mieć negatywny wpływ na eksport państw, które sprzedają w Unii swoje produkty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama