Kontrolowany przez Michelina Stomil zakończył pierwsze trzy miesiące br. 390 mln zł przychodów i 42,2 mln zł zysku netto. - Wyniki są rewelacyjne, choć trzeba pamiętać, że także dzięki korzystnemu kursowi euro - mówi Robert Przytuła, analityk branży oponiarskiej w BM BGŻ.
Rynek czeka teraz na raport kwartalny Dębicy, który ukaże się 30 kwietnia br. Jeśli będzie także bardzo dobry, to można spodziewać się utrwalenia tej tendencji w kolejnych miesiącach. A to oznacza, że w 2003 r. spółki z branży powinny wypaść lepiej niż przed rokiem.
- Myślę, że Dębica także zaliczy I kwartał do udanych. Spółka ma niskie zadłużenie, a sporą część gotówki lokuje w walutach, co powoduje, że zanotuje korzystne różnice kursowe - mówi analityk BM BGŻ.
Bardzo dobry raport Stomilu za I kwartał może także zaważyć na wynikach trwającego właśnie wezwania na akcje olsztyńskiej spółki, ogłoszonego przez Michelina. - Stomil zasiał tym raportem ziarnko niepokoju. Akcjonariusze mniejszościowi mogą bowiem stwierdzić, że oferowana cena, przy tak dobrej kondycji spółki, jest jednak zbyt niska - uważa R. Przytuła. Michelin oferuje za akcję 46,50 zł, czyli o 90% więcej niż w wezwaniu sprzed dwóch lat.