Pprawa ma związek z próbą przejęcia Hydrobudowy Śląsk przez katowicką spółkę Seba. Inwestora poparli wzajemnie powiązani akcjonariusze giełdowej spółki - NFI Jupiter i Energopol Południe. Problem w tym, że zarząd budowlanej firmy ocenił próbę przejęcia jako wrogą. Broniąc się przed "najazdem", zarzucił Jupiterowi i Energopolowi, skłonnym odsprzedać akcje przedsiębiorstwa, złamanie Prawa o publicznym obrocie, w tym przepisów dotyczących wezwań i działania w porozumieniu. Pismo w tej sprawie trafiło do Komisji. KPWiG uznała, że spełnia wymogi zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i przesłała je do prokuratury.
- Prokuratura, jak wynika z moich informacji, prowadziła działania wyjaśniające.Ostatecznie uznała jednak, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania - powiedział nam Michał Stępniewski, rzecznik Komisji. 14 kwietnia, jak się dowiedzieliśmy, KPWiG wysłała do prokuratury skargę na jej decyzję. - Ruch jest po stronie prokuratury. Niezależnie od jej decyzji, będziemy się dalej zajmować sprawą - stwierdził M. Stępniewski.
Hydrobudowa wskazywała m.in., że fundusz korzysta z nieodwołalnego pełnomocnictwa do wykonywania głosów z akcji budowlanej spółki, należących do Energopolu. To miałoby, zdaniem zarządu, świadczyć o działaniu w porozumieniu, w efekcie którego został przekroczony, bez zgody Komisji, próg 33% głosów na WZA (z tego powodu zarząd ograniczył na ostatnim walnym liczbę głosów przysługujących NFI, uniemożliwiając mu zdobycie istotnej pozycji we władzach firmy). Fundusz, jak wynika z naszych ustaleń, zarzuty zarządu ocenił jako bezpodstawne i będące jedynie wynikiem konfliktu, dotyczącego przejęcia kontroli nad spółką.