Wyniki obydwu firm wydają się zaprzeczać tezie, że na inwestycji w sport nie można zarobić. Ale to tylko pozory. Sytuacja spółek jest dość specyficzna: zarówno klub sportowy z Grodziska, jak i wroniecka Amica funkcjonują w ramach grup kapitałowych, w których "matką" są spółki produkcyjne. Kluby sportowe pełnią w nich funkcje promocyjne - ich działalność i kondycja finansowa ściśle związane są podstawową działalnością holdingów.
Przychody głównie
od sponsora
Potwierdza to struktura przychodów SSA Groclin-Dyskobolia. Z 18,3 mln zł ok. 4 mln zł to kwota pozyskana od transmitującego spotkania piłkarskiej ekstraklasy Canal+. Reszta pochodzi głównie z umów reklamowych (przychody ze sprzedaży biletów i klubowych gadżetów stanowią niewielką pozycję), z których najważniejsza zawarta jest z firmą-matką Inter Groclin Auto. Ostatnio podpisany dokument z początku listopada 2002 roku opiewa na kwotę 4,9 mln zł.
Na koniec 2002 roku aktywa grodziskiego klubu wynosiły 23,5 mln zł. Co ciekawe, w ich skład nie wchodziły karty zawodnicze piłkarzy - wszyscy zawodnicy znajdujący się na koniec zeszłego roku w kadrze byli "zamortyzowani". Na majątek SSA składają się głównie tereny i stadion, które są własnością klubu. To również sytuacja wyjątkowa w naszej ekstraklasie. Właśnie nieuregulowane prawa własnościowe są jedną z przyczyn, dla których nie mieliśmy jeszcze żadnej oferty publicznej piłkarskiego klubu. Do wejścia do publicznego obrotu i na giełdę przymierzały się m.in. Legia Warszawa, Wisła Kraków i Lech Poznań.