Zdaniem Jana Bogolubowa, dyrektora departamentu bezpieczeństwa energetycznego w resorcie gospodarki, podjęta na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów decyzja o skróceniu (do 20 października) czasu obowiązywania kontyngentu na import węgla z Rosji nie będzie miała negatywnego wpływu na program restrukturyzacji górnictwa. - Polska musiałaby znieść kontyngent 1 maja 2004 roku, kiedy wejdziemy do Unii Europejskiej. W związku z tym decyzja rządu to jedynie przyspieszenie czegoś, co i tak musiałoby nastąpić - powiedział nam J. Bogolubow. Ponadto, w jego opinii, polski rynek jest już nasycony węglem i zniesienie kontyngentu nie musi oznaczać drastycznego wzrostu importu tego surowca. - Jeżeli do naszego kraju wjedzie kilkaset ton więcej węgla, kopalnie właściwie tego nie odczują - uważa dyrektor Bogolubow.

Zgodnie z decyzją podjętą przez rząd, na resorcie gospodarki w dalszym ciągu spoczywać ma obowiązek stałego monitorowania ilości wwożonego do Polski węgla. Importerzy muszą za każdym razem, gdy przewożą przez granicę surowiec, otrzymać odpowiednie zezwolenie. - Po zniesieniu kontyngentu będziemy obserwować rynek. Gdyby import drastycznie wzrósł, podejmiemy decyzje chroniące tutejsze przedsiębiorstwa. Na pewno jednak weźmiemy pod uwagę interesy innych branż, nie tylko górnictwa - powiedział J. Bogolubow.

Z decyzji podjętej przez rząd nie są zadowolone władze Kompanii Węglowej. Spółka ta, zgodnie z planem restrukturyzacji branży górniczej, powstała z kopalń pięciu innych, zlikwidowanych i nierentownych spółek węglowych. Zarząd nie chce oficjalnie komentować decyzji swojego właściciela. Nieoficjalnie jego przedstawiciele mówią, że likwidacja kontyngentu to gwóźdź do trumny kilku kopalń.

Rząd skrócił kontyngent na rosyjski węgiel, po tym jak Rosjanie zagrozili wprowadzeniem wysokich ceł na polskie towary, m.in. na meble, nabiał i kawę. Cła na niektóre produkty miały wzrosnąć nawet do poziomu 40%, co oznaczałoby, że ich eksport do Federacji Rosyjskiej praktycznie przestałby się opłacać. Zdaniem ekspertów, wprowadzenie ceł zaporowych wywołałoby wojnę celną między oboma krajami, w efekcie której polski eksport do Rosji załamałby się.

Limit na import rosyjskiego węgla do naszego kraju wynosi obecnie 1,6 mln ton, czyli dokładnie tyle samo, co w roku ubiegłym i jest najwyższy ze wszystkich krajów, z których importujemy węgiel. Kilkusettysięczne limity obowiązują na węgiel z Czech, Ukrainy i Kazachstanu. Polskie kopalnie sprzedają w kraju ponad 70 mln ton węgla.