Wśród spółek, które od początku roku zyskały na wartości ponad 50%, znajdują się między innymi: Emax, Apator, Remak, Talex, Prosper, Ster-Projekt, Farmacol, Stalprofil, LPP i Forte. W tej grupie są tylko dwie firmy wchodzące w skład WIG20 - Softbank i Dębica. Wszystkie łączy to, że dane za I kwartał bieżącego roku wskazują na dalszą poprawę - i tak niezłych - wyników finansowych (np. Talex, Farmacol, Stalprofil, LPP) albo stanowią sygnał wychodzenia z trudności, jakie były ich udziałem w 2002 r. (np. Prosper i Forte). W większości są to przy tym przedsiębiorstwa charakteryzujące się niewielką płynnością akcji i kapitalizacją, co także ułatwia wzrost kursów.
Rozwarstwienie rynku
Jest jeszcze jeden element wspólny dla wielu rosnących spółek średniej wielkości. Należą one do sektora przemysłowego, w którym najwyraźniej widać ożywienie w polskiej gospodarce. - W ostatnich tygodniach obserwujemy duże rozwarstwienie rynku na poszczególne branże - mówi Robert Nejman, doradca inwestycyjny CAIB Investment. - O ile gorzej mają się banki i większe spółki informatyczne, a także budownictwo, to bardzo dobrze prezentowały się firmy przemysłowe. W tym gronie było wielu eksporterów, którym sprzyjało osłabienie złotego. Dodatkowo, zwyżce kursów mniejszych spółek sprzyja niska kapitalizacja, która powoduje, że nawet niewielki wzrost zainteresowania inwestorów przyczynia się do znacznego podniesienia notowań.
Na inny czynnik zwraca uwagę Tomasz Binkiewicz, doradca inwestycyjny z Domu Maklerskiego BOŚ. - Łatwo zauważyć, że banki wyszły w ostatnim czasie z mody. Na rynkach światowych od dwóch miesięcy trwa poprawa koniunktury, więc inwestorzy w Polsce zaczęli poszukiwać innych walorów, które warto byłoby kupić. Wiele mniejszych firm, takich jak np. Stalprofil, było przez długi czas niezauważanych, choć osiągały dobre wyniki. To powodowało ich wyraźne niedowartościowanie wobec reszty rynku - uważa T. Binkiewicz. Dla Pawła Homińskiego z PTE Dom wytłumaczeniem dużej popularności małych i średnich spółek jest przeprowadzona w poprzednich latach restrukturyzacja i płacona dywidenda, która zyskuje na znaczeniu przy spadających stopach procentowych. - Mniejszym przedsiębiorstwom łatwiej jest zrestrukturyzować się niż kolosom, w których często większą rolę odgrywa polityka niż ekonomia - twierdzi P. Homiński.
Połowa zwyżki za nami?