Dla branży maklerskiej przyszłoroczne rozszerzenie UE będzie się wiązało przede wszystkim z likwidacją licznych barier ograniczających konkurencję. Wprowadzenie zasady jednej licencji, swobody przepływu usług, kapitałów i osób oraz uznawanie prospektów emisyjnych w dłuższej perspektywie czasowej powinno zaowocować ożywieniem na rynku pierwotnym i wtórnym oraz wzbogaceniem oferty i poprawą jakości usług maklerskich. Prawdziwy postęp w tej materii prawdopodobnie będzie jednak możliwy dopiero po wejściu Polski do Unii Gospodarczej i Walutowej (UGiW). Zanim to nastąpi dla wielu podmiotów konieczność przeprowadzenia transakcji i rozliczeń w kilku walutach nadal będzie przeszkodą nie do pokonania.
Mniejsze ryzyko
Wejście Polski do strefy euro przyniesie przede wszystkim korzyści o charakterze ogólnogospodarczym. Wyrównanie poziomu stóp procentowych oraz cen dóbr i usług, obniżenie ryzyka inwestycyjnego, wyeliminowanie ryzyka kursowego czy szerzej stabilizacja gospodarcza niewątpliwie będą sprzyjać rozwojowi całego kraju. W sposób naturalny wesprą również lokalny rynek kapitałowy. Wprowadzenie wspólnej waluty i związana z tym obniżka kosztów działania ułatwi zagranicznym inwestorom przeprowadzanie transakcji na GPW oraz zachęci część firm inwestycyjnych do wejścia ze swoją ofertą na rynek polski. Korzyści osiągną również krajowi inwestorzy i brokerzy. Przede wszystkim zmaleją ich koszty związane z prowadzeniem jakiejkolwiek aktywności na terenie UGiW. W efekcie na rynku usług maklerskich wzrośnie konkurencja, a w konsekwencji również presja na świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Konieczna współpraca
Krajowe biura i domy maklerskie, aby sprostać nowym wyzwaniom będą prawdopodobnie zmuszone podjąć współpracę z innymi firmami inwestycyjnymi lub grupami finansowymi. Takie kroki mogą okazać się niezbędne zwłaszcza w gronie podmiotów nie powiązanych w żaden sposób z większymi przedsiębiorstwami działającymi na rynku europejskim.