Jaka jest szansa na poprawienie płynności po wprowadzeniu nowych akcji na GPW?
Nabywcy akcji serii D z pewnością mają powody do zadowolenia. Przypomnę, że akcje ostatniej emisji sprzedawane były w ofercie po 36 zł. Czwartkowe notowania przyniosły historyczne maksimum - 52 zł. Myślę, że i tym razem nie zawiedliśmy inwestorów wynikami finansowymi - nie tylko za 2002 r., ale i za I kwartał br., a to musiało się przełożyć na wzrost wartości firmy.
Akcje Cersanitu są dobrem rzadkim. Wielu jest chętnych, by kupić większe pakiety, jednak po drugiej stronie jest niewielu chętnych do sprzedaży po obecnych kursach. Myślę, że tak też będzie w najbliższej przyszłości.
Czy zna Pan horyzont inwestycji największych akcjonariuszy Cersanitu, głównie Michała Sołowowa? Czy jest szansa, żeby pozbył się papierów tak dobrze prosperującej firmy?
Pytanie winno zostać skierowane do największego akcjonariusza. Uważam, że inwestycję w Cersanit należy traktować jak lokatę, bardzo dobrą lokatę. Zrozumiałe jest, że po osiągnięciu odpowiedniej wartości można spodziewać się realizacji zysku, w tym i przez wiodącego akcjonariusza. Przyznaję, że po obecnej cenie są chętni do zakupu akcji, jednak w naszej ocenie, która pokrywa się z opinią głównych akcjonariuszy, aktualny kurs nie odzwierciedla w pełni wartości oraz potencjału naszej organizacji.