Szepietowska spółka zakłada, że wierzyciele, których należności nie przekraczają 10 tys. zł, zostaliby spłaceni w całości. Pieniądze dostaliby w kilka miesięcy po uprawomocnieniu się układu. Jeśli propozycja zostanie przyjęta, odzyskają więcej niż wierzyciele większości innych układających się firm giełdowych, którym proponuje się zwykle oddanie 2-4 tys. zł.
Większe długi Szeptela miałyby zostać zredukowane o 40%. Pozostała do spłaty część miałaby zostać jednak uregulowana w 30 kwartalnych ratach. Wierzyciele musieliby więc poczekać na całość należnych im pieniędzy ponad 8 lat. Spłaty w ratach rozpoczną się bowiem dopiero po zatwierdzeniu układu, a do tego jeszcze daleka droga. Spółka oczekuje także, że wierzyciele zgodzą się na nienaliczanie odsetek od dnia otwarcia postępowania układowego.
Nie wiadomo, jaką część z około 47 mln zł zobowiązań Szeptel chce objąć porozumieniem. Z prezesem spółki nie udało nam się wczoraj skontaktować. Największymi wierzycielami firmy są banki. Nie muszą uczestniczyć w układzie ze względu na zabezpieczenia swoich roszczeń. Ale układ może być kartą przetargową w negocjacjach z nimi na temat restrukturyzacji zadłużenia. Jednym z największych wierzycieli jest Pekao, które starało się doprowadzić do upadłości szepietowskiej spółki. Nie zgodził się na to sąd.
- Będziemy nadal dążyć do upadłości Szeptela - powiedział nam Sebastian Łuczak, rzecznik Pekao. - Warunki proponowanego układu w pełni potwierdzają to, na co zwracaliśmy już uwagę w sądzie - spółka straciła zdolność zaspokojenia wierzycieli. Oczekuje bardzo dużej redukcji zobowiązań i bardzo długiego terminu spłaty. Naszym zdaniem, propozycje są skrajnie niekorzystne dla wierzycieli - dodał.
Drugi z największych wierzycieli, Bank Spółdzielczy w Szepietowie, nie poparł wniosku Pekao o upadłość. Prezes tego banku znalazł się ostatnio w radzie nadzorczej Szeptela. Bank jest jednak, jak wynika z naszych informacji, w lepszej niż Pekao sytuacji - jego roszczenia są zabezpieczone hipoteką na nieruchomościach spółki. Nie musi to jednak oznaczać, że nie będzie skłonny negocjować restrukturyzacji jej zadłużenia.