Rafineria Gdańska chce stworzyć grupę Lotos, w skład której, oprócz gdańskiej spółki, weszłyby trzy rafinerie południowe (Czechowice, Glimar, Jasło) i spółka Petrobaltic która zajmuje się wydobyciem ropy naftowej z dna Morza Bałtyckiego. Stworzenie grupy Lotos jest konkurencyjnym modelem rozwoju firmy wobec sprzedaży pakietu 75% akcji spółki inwestorowi branżowemu. Obecnie negocjacje w sprawie kupna tego pakietu prowadzi z Naftą Polską konsorcjum Rotch Energy i PKN Orlen.
Paweł Olechnowicz, prezes RG, powiedział, że jeśli resort skarbu zdecyduje się na stworzenie grupy Lotos, to kolejnym krokiem będzie wprowadzenie spółki na warszawską giełdę. Dodał, że sprawa wielkości pakietu, jaki trafiłby na giełdę, nie została jeszcze przesądzona. Prezes gdańskiej rafinerii ujawnił, że konsultował się już z prezesami rafinerii południowych. - Oni chcą do naszej grupy dołączyć, bo są w trudnej sytuacji i potrzebują wsparcia, a my dla nich jesteśmy dobrym partnerem - powiedział.
Szanse na powstanie silnej grupy kapitałowej wokół gdańskiej spółki zwiększyły się, kiedy zdecydowano, że w ramach umowy offsetowej, związanej z kupnem przez Polskę samolotu wielozadaniowego dla polskiej armii, Lockheed Martin przekaże RG cztery technologie. Amerykanie zobowiązali się do zainwestowania w instalację do wykorzystania ciężkich pozostałości przerobu ropy naftowej. Podpisanie umowy offsetowej pomiędzy RG i LM spodziewane jest w czerwcu. Również w czerwcu Piotr Czyżewski, szef resortu skarbu, podejmie decyzję o wyborze ścieżki prywatyzacyjnej dla Rafinerii Gdańskiej.