Masters to jeden z największych w Polsce producentów odzieży dżinsowej. Prezesem firmy jest od lutego Edward Szałajewski. Osoby z nim związane kontrolują radę nadzorczą. To efekt ostatniego NWZA, które przebiegło po myśli prywatnego inwestora ze względu na niedopuszczenie do udziału w zgromadzeniu największego udziałowca - Pekao Funduszu Kapitałowego. Fundusz uznał, że bezprawnie został pozbawiony możliwości uczestniczenia w walnym.

E. Szałajewski ma wraz z rodziną około 18% akcji spółki. Sprzyjać mu może także nowy akcjonariusz - firma WIP Computer Systems z Legnicy. Masters objęła przed kilkoma dniami udziały w WIP CS. Zapłaciła za nie własnymi akcjami, kupionymi w ramach buy backu (skup w celu umorzenia). Chodzi o ponad 344 tys. walorów, reprezentujących 9,1% kapitału i głosów na WZA. W ten sposób giełdowa spółka nie tylko pozbyła się własnych papierów - doprowadziła też do istotnej zmiany sił w akcjonariacie. W opinii Pekao FK, zarząd nie miał prawa do wniesienia papierów Masters jako aportu do WIP CS. Akcje zostały bowiem kupione w celu umorzenia. Walne zdecydowało nawet niedawno o obniżeniu kapitału zakładowego w związku z ich umorzeniem (z powodu uchybień nie zgodził się na to sąd). "WZA nie podejmowało żadnej innej uchwały upoważniającej zarząd do innego trybu postępowania z akcjami własnymi" - czytamy w piśmie przesłanym nam przez fundusz. O stanowisku Pekao FK zostały poinformowane strony transakcji i KPWiG.

Fundusz nie uznał także decyzji podjętych na ostatnim NWZA, na którym głosami E. Szałajewskiego doszło do zmian w statucie oraz w radzie nadzorczej. Wniósł do sądu pozew o stwierdzenie nieważności uchwał. Wkrótce po ostatnim NWZA Pekao FK zażądał zwołania następnego walnego, którego porządek obrad zawierałby punkt dotyczący odwołania członków zarządu oraz zmian w radzie nadzorczej. Zarząd dopiero teraz zwołał walne - na 23 czerwca br. Nie uwzględnił żądania akcjonariusza co do porządku obrad.

Z E. Szałajewskim od dłuższego czasu nie udaje nam się skontaktować. Przedstawiciele WIP Computer Systems odmówili nam jakichkolwiek komentarzy.