Skonsolidowany zysk netto PKN Orlen, według międzynarodowych standardów rachunkowości, był o blisko 440% lepszy od wyniku osiągniętego w analogicznym okresie ubiegłego roku. Firma zanotowała o 27% wyższe przychody ze sprzedaży - co jest efektem objęcia konsolidacją niedawno kupionych 494 niemieckich stacji benzynowych. W Niemczech polska firma posiada stacje pod trzema markami: Eggert, Aral i BP. - Docelowo zamierzamy pozostawić na tamtym rynku dwie marki, jedną z ich będzie, oczywiście, Orlen. Na razie nie mogę zdradzić, jaka będzie druga - stwierdził Jacek Strzelecki, wiceprezes spółki. Przyznał również, że aktualnie na terytorium Niemiec nie ma żadnej stacji działającej pod marką Orlenu. - Pierwszy obiekt z naszym logo zamierzamy otworzyć w Berlinie w drugim tygodniu czerwca - dodał wiceprezes spółki.
Zdaniem specjalistów, bardzo dobre wyniki finansowe w I kwartale br. to zasługa wysokich marż rafineryjnych w tym okresie. Zysk z przerobu jednej baryłki ropy sięgał nawet 5 USD. Koncernowi pomogły również jednorazowe przychody: dywidenda z Polkomtela w wysokości 47 mln zł brutto oraz 112 mln zł wynikających z wniesienia aportu do spółki Poliolefiny. Ta druga kwota to efekt różnicy pomiędzy wartością księgową wniesionych jako aport aktywów a wartością godziwą uzyskanych udziałów w spółce Poliolefiny, w której Orlen ma 50-proc. udział.
Warto również zauważyć, że gdyby spółka nie wyceniała swoich zapasów surowca według średniej ceny ich zakupu, ale stosowała używaną przez wiele innych rafinerii metodę LIFO, to zysk netto firmy zamknąłby się kwotą 217 mln zł. Metoda LIFO ("ostatni przyszedł - pierwszy wyszedł") oznacza, że towar zaksięgowany w magazynie jako ostatni jest przy sprzedaży surowców uwzględniany w rozliczeniach jako pierwszy.
Zdaniem Michała Buczyńskiego, analityka z Domu Maklerskiego Millennium, spółka w III i IV kwartale nie zanotuje już takich rezultatów, jak na początku roku. Kwartalne zyski mogą wynosić około 100 mln zł. Jego zdaniem, kurs na GPW po publikacji danych za I kwartał nie wzrósł, rynek spodziewał się bowiem dobrych wyników - w ostatnim czasie wycena PKN zwiększyła się o 10%.
Spółka w I kwartale tego roku zaciągnęła nowe kredyty na 75 mln euro oraz 325 mln zł. Środki te przeznaczone są na finansowanie inwestycji niemieckiej. Wzrost zadłużenia nastąpił również po objęciu konsolidacją spółek działających w Niemczech, co kosztowało Orlen kolejne 145 mln zł. Płocka firma zapowiedziała wczoraj, że stara się od konsorcjum kilku banków o kredyt w wysokości 500 mln euro.