UniCredito Italiano osiągnął w pierwszym kwartale 5,5-proc. wzrost zysku netto do 515 mln euro, wbrew prognozom ekspertów, którzy przewidywali, że wyniki włoskiego banku nie ulegną zmianie. Słabą stroną była działalność kredytowa. Łączna wartość udzielonych pożyczek zmniejszyła się w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2003 r. o 1,3%, do 112 mld euro, a zysk banku w tej dziedzinie zmalał o 5,5%, do 1,26 mld euro. Tymczasem łączna wartość złych długów osiągnęła 2,15 mld euro, a ich udział w portfelu kredytowym wzrósł do 4,62%, z 4,57% w końcu 2002 r. Przyczyniło się to do zwiększenia odpisów oraz strat o 1,8%, do 285 mln euro. Miniony kwartał przyniósł również spadek wpływów z prowizji o 2,7%, do 787 mln euro.
Gorsze rezultaty działalności kredytowej skompensowano po części jednorazowymi zyskami, które wyniosły 20 mln euro. UniCredito ograniczył też środki przeznaczone na wypłatę dywidend mniejszościowym udziałowcom spółek zależnych. Wyniosły one 40 mln euro, wobec 73 mln euro przed rokiem, dzięki sprzedaży niektórych udziałów, m.in. w chorwackim Splitska Banka.
Koła finansowe wysoko oceniają zarządzanie UniCredito, zwłaszcza w trudnych w ostatnich dwóch latach warunkach rynkowych. Zdaniem niektórych ekspertów, instytucja ta potrafiła najskuteczniej przeciwstawić się złej koniunkturze.
Pod kierownictwem dyrektora generalnego Alessandro Profumo UniCredito reorganizuje działalność, skupiając uwagę na usługach detalicznych oraz obsłudze przedsiębiorstw i najzamożniejszej klienteli. Reorganizacja ma przynieść w 2004 r. oszczędności oceniane na 720 mln euro.
Zwrot z kapitału akcyjnego wzrósł w minionym kwartale do 18,3%, z 17,2% przed rokiem. Dla porównania, analogiczny wskaźnik w Banca Intesa wyniósł tylko 10%.