Wiele czynników wskazuje na to, że rynek akcji TP znalazł się obecnie w bardzo ważnym miejscu. Wynikają one zarówno z sytuacji fundamentalnej spółki, jak i interpretacji wykresu. I kw. 2003 r. przyniósł wyhamowanie trwającej od 3 kwartałów poprawy zysków, liczonych narastając za 4 kolejne okresy. Dzieje się to przy utrzymującej się od 2 lat stagnacji przychodów - ostatni raz zagregowana sprzedaż za 4 kolejne kwartały wzrosła o 5% w I kw. 2001 r. W maju kurs dotarł do 61,8-proc. zniesienia poprzedniej fali spadkowej. Osiągnięcie analogicznego oporu wyznaczyło kres poprawie notowań jesienią ub.r. Również wskaźniki techniczne (np. RSI) znalazły się na takich poziomach, przy których od 3 lat kończyły się korekty w bessie. Dlatego, niczego jeszcze dziś nie przesądzając, można nakreślić dwa scenariusze. Albo zwyżka ma się ku końcowi i kolejne tygodnie przyniosą pogorszenie koniunktury, albo też jesteśmy w trakcie ruchu, który wyniesie kurs do górnej granicy rozpoczętego na jesieni 2001 r. trendu bocznego (17,85 zł).
Wskaźnik C/Z
jest nadal wysoki
Pomimo zauważalnego wzrostu zysków spółka jest nadal dość wysoko wyceniana przez rynek. Przy obecnym kursie wskaźnik cena do zysku przekracza 20, co można interpretować jako przekonanie inwestorów, że TP najtrudniejszy okres ma już za sobą i w kolejnych kwartałach zostanie podtrzymana tendencja wzrostu zysków. Nawet jeśli tak się stanie, co będzie trudne bez bardziej zdecydowanego ożywienia gospodarki w drugim półroczu, i uda się zrealizować prognozę zysku na 2003 r. w wysokości 1,2 mld zł, to przy założeniu, że cena akcji utrzyma się do końca roku na obecnym poziomie, C/Z i tak będzie przekraczał 15. W świetle opisywanych w PARKIECIE wniosków z badania kwartalnych stóp zwrotu z akcji największych spółek dla poszczególnych przedziałów wskaźnika C/Z, z których wynikało, że największe szanse na zysk daje kupowanie walorów z C/Z pomiędzy 10 i 15, walory TP po aktualnej cenie i przy opublikowanych prognozach, mają ograniczony potencjał wzrostowy.
Opór przy 14,7 zł