Reklama

Wezwania na Wawel nie będzie

Hermann Opferkuch, kontrolujący poprzez spółki zależne ponad 28% akcji Wawelu, na razie nie zdecyduje się na zakup kolejnych walorów. Przedłużył do końca 2005 r. porozumienie o wspólnym głosowaniu z Eugeniuszem Małkiem, do którego należy ponad 21,6% głosów.

Publikacja: 20.05.2003 09:07

E. Małek, szef rady nadzorczej Wawelu, i firma Gustav F.W. Hamester z Hamburga przedłużyli ważność podpisanego na początku grudnia 2001 r. porozumienia o wspólnym głosowaniu. Ma obowiązywać do 18 czerwca tego roku. Nie oznacza to, że później E. Małek będzie mógł swobodnie dysponować papierami krakowskiej spółki cukierniczej i np. sprzedać je. Przewodniczący rady nadzorczej zawarł już porozumienie o wspólnym głosowaniu w istotnych sprawach Wawelu z firmą WIK, które będzie obowiązywać od 19 czerwca tego roku do końca grudnia 2005 r. WIK ma obecnie 6% głosów giełdowej spółki i należał do Hamestera. Niemieckie przedsiębiorstwo kilka dni temu odsprzedało jednak WIK oraz dwie inne firmy posiadające akcje Wawelu: DOT (ponad 13,2% głosów) i Marat (prawie 8,9%). Wszystkie trzy podmioty kupiła szwajcarska Hosta International (miała zgodę KPWiG na przekroczenie progu 33% głosów).

- To tylko porządkowanie aktywów. Hosta, tak jak i Hamester należą do jednej grupy kapitałowej, kontrolowanej przez Hermanna Opferkucha, który potwierdza zainteresowanie Wawelem - powiedział Dariusz Orłowski, prezes polskiej spółki.

E. Małek i Hamester zmienili też treść umowy z początku grudnia 2001 r., na podstawie której przewodniczący rady miał odsprzedać niemieckiej firmie 11 tys. akcji imiennych uprzywilejowanych (dają 2,3% głosów, płacił za każdą po 30 zł). Zgodnie z nowymi postanowieniami, do transakcji dojdzie w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania pisemnego wezwania do jej zawarcia, nie później jednak niż do końca grudnia 2005 r. E. Małek nie zdradził, czy w przyszłości zdecyduje się odsprzedać więcej akcji Wawelu podmiotom powiązanym z H. Opferkuchem. - Obowiązuje nas porozumienie o wspólnym głosowaniu. Na razie nie rozważam odsprzedaży akcji - powiedział.

Niewykluczone że niemiecki inwestor Wawelu może czekać z zakupem akcji do czasu wybudowania przez spółkę nowoczesnej fabryki w Dobczycach pod Krakowem.

- Na wiosnę przyszłego roku ruszy budowa. Zakład zacznie pracować najpóźniej na początku 2005 r. Zwiększymy nasze zdolności produkcyjne i skoncentrujemy działalność w jednym miejscu - powiedział prezes D. Orłowski. Inwestycja szacowana jest na około 50 mln zł.

Reklama
Reklama

Kim jest inwestor Wawelu

H. Opferkuch, lat 44, od połowy 2002 r. zasiada w radzie nadzorczej Wawelu. Ukończył studia ekonomiczne w Heilbronn, uzyskując dyplom z zarządzania w 1984 r. Do 1990 r. pracował w fabryce cukierniczej, należącej do jego rodziny. Odbył praktyki w instytucjach finansowych i innych zakładach z branży. W 1990 r. po śmierci ojca przejął zarządzanie grupą. Od tego czasu jej obroty wzrosły prawie 5-krotnie. W skład grupy spółek, w których jednym z głównych udziałowców jest H. Opferkuch, wchodzą firmy zajmujące się produkcją i sprzedażą wyrobów cukierniczych oraz handlem i przetwórstwem ziarna kakaowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama