Reklama

Nie wierzę w spisek mediów

Publikacja: 20.05.2003 10:28

Czy Pan, Panie Premierze, obserwuje propozycje, które pojawiają się i są prezentowane przez ministra finansów?

Oczywiście (...). Na tym etapie to są propozycje. Część z nich budzi kontrowersje (...).

A czy to będzie wpisane do dokumentu, że nie będzie jednej wspólnej ustawy dla osób prowadzących działalność gospodarczą?

To jest przedmiot dyskusji i być może akurat ta kwestia zostanie zasygnalizowana przez premiera jako wymagająca dalszych konsultacji, podobnie jak np. inny problem - czy samorządy powinny korzystać z podatków CIT i PIT, a budżet centralny VAT i akcyzy, czy też szukać jakiegoś innego rozwiązania?

A czy nie odnosi Pan, Panie Premierze, wrażenia, że wszystkie propozycje, które do tej pory pojawiły się w związku z reformą finansów publicznych, dotyczą naszych kieszeni, naszych - podatników?

Reklama
Reklama

Jak pan chce rozmawiać o podatkach, pomijając ten aspekt? Podatki to nasze kieszenie, stan naszych finansów, także tych rodzinnych. Każda decyzja w jakimś stopniu przekłada się na sytuację rodzin. Chodzi o to, żeby budować sprawiedliwe systemy, które są także sprawiedliwe w sensie odczuć społecznych. I chodzi o to, żeby do Sejmu wpłynęły dojrzałe i dopracowane projekty, które szybko i sprawnie będą mogły przejść przez procedurę parlamentarną. W sprawach dotyczących zawartości naszych portfeli pośpiech, zwłaszcza kosztem jakości stanowienia prawa, nie jest najlepszym doradcą. Ja jeszcze raz powtórzę: rząd może, oczywiście, przyjąć każdy projekt, jeśli jest zgoda w rządzie, tylko że ten projekt musi przejść przez procedurę parlamentarną. Dopiero wtedy, po podpisaniu przez prezydenta, staje się obowiązującym prawem. Zatem każdy projekt, który przechodzi przez rząd, musi być również oceniany pod tym kątem - czy ma szanse, czy nie - a to, oczywiście, wymaga czasu, konsultacji.

Pan Premier pyta, jak można sobie wyobrazić reformę bez sięgania do kieszeni podatników, ale przecież w założeniu było: likwidacja agencji, różnych funduszy, odchudzanie państwa i tak dalej, i tak dalej.

I tak w dalszym ciągu jest...

Ale słyszymy głównie o tym, co dotyczy naszych kieszeni.

No, bo jeśli dziennikarze wolą pisać tylko o tym (...). Ale propozycja, aby likwidować wiele agencji, funduszy celowych jest w dalszym ciągu utrzymana.

Skoro wspomniał Pan o dziennikarzach, czy obserwuje Pan scenariusz, realizowany przez media prywatne, by obalić premiera?

Reklama
Reklama

Nie, nie obserwuję i uważam...

To na jakiej podstawie minister zdrowia Mariusz Łapiński wysnuł taką teorię?

Proszę go zapytać. Widocznie ma powody, żeby tak twierdzić.

Pan z nim ostatnio nie rozmawiał?

Rozmawiałem i nie podzielam takiego poglądu. Uważam, na przykład, że teza, iż dziennikarze zagrażają polskiej demokracji, jest po prostu niemądra (...).

Czy sądzi Pan, że udział członków rządu, a także i Pana, w kampanii przed referendum unijnym, pomoże? Zwiększy liczbę tych, którzy chcą pójść w czerwcu głosować na "tak"?

Reklama
Reklama

Zdecydowanie (...). Widzę, jak duży jest głód wiedzy, jak Polacy oczekują więcej wiadomości na temat warunków członkostwa Polski w Unii (...).

Jest Pan spokojny o frekwencję?

Nie, nie jestem spokojny. Gdybym był spokojny, to powiedziałbym, że już nic nie należy robić (...). Chciałbym zwrócić uwagę, że Litwa i Słowacja powiedziały już "tak", a oni wynegocjowali gorsze warunki niż Polska - chciałbym to wyraźnie podkreślić.

(skrót rozmowy przeprowadzonej wczoraj w Sygnałach Dnia - Program 1 PR

- przez Krzysztofa Grzesiowskiego

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama