Reklama

Produkcja przemysłowa zaskakująco dobra, głównie dzięki eksportowi - analitycy

Warszawa, 20.05.2003 (ISB) -- Dane o produkcji przemysłowej za kwiecień okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych głównie za sprawą produkcji eksportowejj, uważają analitycy. Jednocześnie spadły ceny producentów, co pokazuje brak presji inflacyjnej i pozwala wierzyć, że Rada Polityki Pieniężnej zredukuje stopy procentowe w maju.

Publikacja: 20.05.2003 18:32

W kwietniu produkcja przemysłowa spadła o 1,8% w ujęciu miesięcznym, ale wzrosła o 8,3% w porównaniu do kwietnia zeszłego roku. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się wzrostu kwietniowej produkcji przemysłowej o 3,6-7,0% r/r, przy średniej 5,78%.

"Dane te są zaskakująco dobre. Spodziewałam się gorszych danych ze względu na święta i związane z tym urlopy, ale tego negatywnego efektu nie widać" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, główny ekonomista CA IB.

"Rynek nie oczekiwał, że to będą tak dobre dane, choć były ku temu przesłanki, bo wskaźniki koniunktury wzrosły wyraźnie. Przypisujemy część tego wzrostu zwiększonemu popytowi zewnętrznemu, szczególnie produkcji przemysłu przetwórczego" - Ernest Pytlarczyk, ekonomista Banku Handlowego w Warszawie.

"Patrząc na strukturę widzimy, że wzrost generowany jest przez sektory zorientowane na eksport, a największy spadek, o 13,3%, zanotował sektor pozostałego sprzętu transportowego, który obejmuje przemysł stoczniowy. Gdyby nie to, produkcja byłaby wyższa" - dodała Pugacewicz-Kowalska.

W ostatnich miesiącach polski eksport notuje bardzo dobre wyniki m.in. z powodu osłabienia złotego w stosunku do euro. Większość polskiego eksportu jest rozliczna właśnie w euro.

Reklama
Reklama

"Zaczynają się powoli sprawdzać prognozy ministra Kołodki, który mówił o wzroście produkcji przemysłowej o 5,5% w II kwartale" - dodał Pytlarczyk.

Minister finansów Grzegorz Kołodko prognozuje, że produkcja przemysłowa wzrośnie o 5,5% w II kwartale, co przełoży wzrost gospodarczy na poziomie 2,6% w II kwartale.

Ekonomistów cieszy także wzrost dynamiki produkcji budowlanej, która na początku tego roku była bardzo niska.

"Jeżeli spojrzy się dane na produkcję budowlano-montażowo, to widać, że ten sektor odrabia zaległości po długiej i ciężkiej zimie i bardzo możliwe, że w horyzoncie dwóch-trzech miesięcy możemy zobaczyć produkcję budowlaną na poziomie zerowym lub lekko dodatnim" - powiedziała Pugacewicz.

Produkcja budowlana wzrosła w kwietniu 23,0% wobec marca, ale w stosunku rocznym była niższa o 14,5%.

Na razie jednak ekonomiści nie decydują się na podnoszenie swoich prognoz wzrostu gospodarczego.

Reklama
Reklama

"Ja oczekuję optymistycznie wzrostu o 2,8% w drugim kwartale i powyżej 3,0% w drugim półroczu. Te dane potwierdzają te prognozy, choć są lepsze od założonych przeze mnie, to ze względu na dużą wadliwość na razie swoich prognoz nie zmieniam" - powiedziała ekonomistka CA IB.

Ekonomiści Banku Handlowego spodziewają się wzrostu gospodarczego w II kwartale na poziomie 2,5%, powyżej 3,0% w II półroczu i 2,8% w całym roku.

BRAK PRESJI INFLACYJNEJ, RPP POWINNA CIĄĆ STOPY

Pomimo znacznego wzrostu produkcji przemysłowej RPP nie powinna wahać się przed kolejną obniżką stóp procentowych w maju. Wskazuje na to brak presji inflacyjnej, na które wskazuje spadek cen producentów.

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) spadły w kwietniu o 0,4% w ujęciu miesięcznym i wzrosły o 2,9% w porównaniu do kwietnia zeszłego roku. Analitycy sondowani przez ISB uważają, że ceny PPI ukształtowały się w kwietniu na poziomie 2,8-3,3% r/r, przy średniej 2,9%.

"Te dane, szczególnie spadek PPI, powinny być odczytane pozytywnie przez RPP. Duża produkcja może przestraszyć RPP, ale jeżeli będzie wola do obniżki stóp, to wytłumaczenie się znajdzie, tym bardziej, że wysokie bezrobocie i niski popyt wewnętrzny pokazują, iż presji inflacyjnej nie ma" - powiedział Pytlarczyk.

Reklama
Reklama

"Jest to efekt spadku cen ropy naftowej i umocnienia się złotego versus dolara i prawdopodobnie w nadchodzących miesiącach takiego spadku nie mamy już co oczekiwać. PPI na poziomie 3,0% i trochę więcej będzie się utrzymywał" - skomentowała Pugacewicz-Kowalska. Widać także, że spadek cen hurtowych i paliw był odczuwalny producentów, dodała.

"Nie ma przyczyn, ażeby spodziewać się, że te dane w jakiś konkretny sposób mogą zredukować szansę na spadek stóp procentowych na majowym posiedzeniu RPP. Naprawdę to spadek cen producentów otwierają drzwi do obniżek stóp procentowych" - napisał w swym komentarzu do danych Lars Christensen, ekonomista Danske Bank Polska.

RPP zbiera się na swoim majowym posiedzeniu w przyszłym tygodniu. Rynek jest praktycznie zgodny, że stopy spadną po nim o 25 pb, m.in. z powodu spadku inflacji do 0,3% r/r z 0,6% r/r w kwietniu. Obecnie podstawowa stopa rynkowa wynosi 5,75%. (ISB)

Przemysław Kuk

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama