- Rafineria będzie działać w Kruszwicy i zastąpi obecnie funkcjonującą - twierdzi Rafał Wadlewski, rzecznik prasowy ZT Kruszwica. - Dzięki nowym technologiom będziemy mogli dalej redukować koszty. Szacujemy, że nasze moce produkcyjne zwiększą się o kilkanaście procent.

Spółka zakłada, że jeśli będą sprzyjające warunki rynkowe, może zwiększyć eksport, który dziś stanowi ok. 10% całkowitych przychodów ze sprzedaży. - Obecnie eksportujemy głównie śrutę rzepakową, czyli składnik pasz, który otrzymujemy po wytłoczeniu oleju z nasion rzepaku. Trafia ona zarówno na rynki wschodnie, jak i zachodnie - mówi rzecznik. Dodaje, że przy lepszej koniunkturze możliwe jest zwiększenie sprzedaży eksportowej o inne produkty, takie jak olej rzepakowy butelkowany czy margaryny. Inwestycja w Kruszwicy finansowana jest głównie z kredytu.