Pod koniec kwietnia akcjonariusze Garbarni Brzeg, kontrolowanej przez znanego inwestora giełdowego Romana Karkosika, postanowili zmienić przedmiot działalności spółki. Firma wprawdzie nadal ma się zajmować garbarstwem, ale nowy zapis statutu daje jej także inne, bardzo szerokie, możliwości.
Garbarnia z możliwościami
Może się ona zajmować na przykład produkcją opakowań z tworzyw sztucznych i sprzedażą hurtową paliw. Ma prawo także prowadzić bardzo różnorodną działalność usługową. Statut mówi też o przesyłaniu energii elektrycznej, budownictwie, a także działalności dochodzeniowo-detektywistycznej. I to w zasadzie dopiero początek - lista jest o wiele szersza. Po jej lekturze prościej byłoby zapewne odpowiedzieć na pytanie, czym spółka nie może się trudnić. - To prawda, zapis jest bardzo szeroki - przyznaje Karina Wściubiak, prezes Garbarni. - Mamy status zakładu pracy chronionej. Staramy się znaleźć miejsce dla jak największej liczby niepełnosprawnych pracowników niekoniecznie w garbarstwie. Spółka myśli także o rozszerzeniu profilu podstawowej działalności. Prezes Wściubiak przypomina, że garbarstwo jest bardzo trudnym biznesem, który od lat tkwi w kryzysie. - Musimy zmodyfikować profil działalności. Nadzieje wiążemy na przykład z recyclingiem PET-ów - mówi. Produkcją i recyclingiem PET-ów (butelki z tworzyw sztucznych) zajmuje się akcjonariusz Garbarni - toruńska Elana, znajdująca się pod kontrolą R. Karkosika.
Pożegnanie z GPW
Zgodnie z kodeksem spółek, uchwała o istotnej zmianie przedmiotu działalności musi być podjęta większością 2/3 głosów. Z tym nie było problemów - Roman Karkosik i kontrolowane przez niego podmioty mają znacznie większy udział w firmie. Skuteczność uchwały uzależniona jest także od wykupienia akcji należących do tych udziałowców, którzy nie zgadzają się na zmianę przedmiotu działalności. Już na WZA przeciwko zmianie statutu głosował Skarb Państwa. Ma około 7% akcji spółki. - Nie mieliśmy sygnałów od innych akcjonariuszy, którzy nie zgadzaliby się na zmianę - mówi prezes Wściubiak.