Liderem spadków w sektorze ubezpieczeniowym był holenderski Aegon, a w branży samochodowej niemieckie koncerny Volkswagen i DaimlerChrysler. Giełdy we Frankfurcie i Amsterdamie straciły też w tym tygodniu więcej niż inne europejskie parkiety.
Analitycy są coraz mniej pewni co do dalszego rozwoju wypadków, bo rynki straciły już około jednej czwartej z ponad 20-procentowych wzrostów, które zaczęły się w połowie marca, po odbiciu od sześcioletniego minimum.
"Perspektywa makroekonomiczna jest bardzo mglista, szczególnie w Europie, gdzie gospodarka i przedsiębiorstwa będą sobie musiały poradzić z bardzo gwałtownym wzrostem euro na przestrzeni niezwykle krótkiego czasu" - powiedział Gary Dugan, analityk z JP Morgan Private Bank.
Ekonomiści szacują, że wzrost kursu euro o 10 procent przekłada się na trzy-czteroprocentowy spadek zysków europejskich przedsiębiorstw, które transferują w ten sposób mniejsze wpływy z zagranicy i tracą walor konkurencyjności.
Do godziny 18.23 indeks Eurotop 300 spadł o 0,68 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 spadł o 0,96 procent.