Nowa emisja Simple jest skierowana do dotychczasowych udziałowców. Prawa poboru były notowane na giełdzie do 21 maja. Płacono za nie po - zaledwie - 2 grosze. Przewaga podaży nad popytem była miażdżąca. Od kiedy przyjmowane są zapisy, kurs giełdowy spółki jest o kilkanaście procent niższy od ceny emisyjnej. Prezes Simple, Wojciech Popowski, w rozmowie z nami uchylał się od jakichkolwiek komentarzy dotyczących emisji. Odmówił również udzielenia odpowiedzi, czy sam obejmie nowe walory (posiada pakiet 9,6% akcji).

Pieniądze z emisji mają zasilić kapitał obrotowy Simple. Brak tych kapitałów, jak zapewnia prezes, nie zagraża kondycji firmy. - Dzięki wcześniejszym inwestycjom mamy gotowe produkty, teraz musimy je tylko sprzedawać - tłumaczy W. Popowski.

A z tym nie jest najlepiej. W I kwartale sprzedaż firmy spadła o prawie 30% w porównaniu z I kw. 2002 r. W II kwartale nie zanosi się na poprawę. - Rezygnujemy ze sprzedawania sprzętu komputerowego w oddziałach poza Warszawą, co musi odbijać się na poziomie przychodów - stwierdził prezes, zapewniając, że sprzedaż własnych rozwiązań informatycznych pozostaje na niezmienionym poziomie. Radykalne cięcie kosztów pozwoli jednak spółce na wypracowanie wyższego niż przed rokiem zysku netto. - Zgodnie z prognozą, wyniesie on 700 tys. zł - zapewnia prezes.