Kurs szepietowskiej spółki telekomunikacyjnej wyniósł wczoraj 2,88 zł. Zyskał 3,6%. W trakcie sesji wzrost był wyższy, za akcje płacono nawet po 3 zł. Od początku miesiąca notowania podniosły się prawie o 50%, od początku roku o ponad 200%. Szeptel od dłuższego czasu znajduje się w centrum uwagi giełdowych graczy. Wskazują na to obroty. Akcje spółki są przejmowane m.in. przez podmioty i osoby kontrolujące przedsiębiorstwo. Firma T.I. Dedal związana z przewodniczącym rady nadzorczej Szeptela, Andrzejem Piechockim, systematycznie powiększa zaangażowanie. Ma już ponad 280 tys. walorów. Nie są to jednak zakupy, które wyjaśniałyby gigantyczne - jak na tę małą spółkę - przetasowania w akcjonariacie. Wolumen sięga ostatnio średnio kilkuset tysięcy papierów na sesję. W ciągu ostatniego tygodnia właściciela zmieniło ponad 3,3 mln akcji, czyli 25% kapitału. Nie ujawnił się przy tym żaden nowy znaczący akcjonariusz, co sugeruje, że za część obrotów odpowiedzialni są giełdowi spekulanci. Atmosferę podgrzewają informacje o planowanych działaniach konsolidacyjnych w branży, w których Szeptel mógłby brać udział. Spekulanci skrzętnie rozpowszechniają wszelkie doniesienia na ten temat, np. na listach internetowych. Mają nadzieję na dalszy wzrost notowań. Analitycy, choć nie monitorują firmy (ze względu na niewielką kapitalizację), zastrzegają w nieoficjalnych rozmowach, że jest to bardzo ryzykowna inwestycja.

Spółka nie publikowała w ostatnim czasie informacji, które mogłyby uzasadnić zwyżkę kursu. Udało się jej otworzyć postępowanie układowe, ale do zawarcia porozumienia z wierzycielami i redukcji zobowiązań jeszcze daleka droga. Wyniki finansowe firmy nadal są złe. W I kwartale br., przy wyższej niż przed rokiem sprzedaży, miała znacznie wyższą stratę netto (3,8 mln zł, wobec 1,6 mln zł). Ujemny był już jej wynik na sprzedaży. Atutem spółki są znaczące aktywa, których wartość przewyższa zobowiązania. Tyle tylko, że do tej pory trudno było znaleźć na nie chętnych. Nowi akcjonariusze, np. firma Media Net Interactive, zapewniają, że mają pomysły na ich wykorzystanie. Na razie brakuje jednak konkretów.