Inwestycji dokonują ludzie. Z tego powodu są one powiązane z kolejnymi etapami w życiu człowieka. Nasze potrzeby oraz dochody, kiedy mamy dwadzieścia lat, wyglądają inaczej niż gdy mamy sześćdziesiąt.
Podejście człowieka do majątku i inwestycji zmienia się wraz z upływem czasu. Ludzie młodzi (do 35. roku życia) zazwyczaj mają na uwadze cele krótkoterminowe. Ten okres nazywa się z reguły fazą akumulacji. Skupiają się zatem na kupnie nowego domu, samochodu, wykształceniu zawodowym. To wszystko ma przynieść korzyści w przyszłości. W ten sposób budują bazę do rozwoju statusu majątkowego i społecznego. W wielu przypadkach inwestują w wykształcenie i nieruchomości na kredyt. Ich dochody są zbyt małe, aby całkowicie pokryć potrzeby konsumpcyjne i inwestycyjne. Z tego powodu zadłużenie przewyższa posiadany majątek. Jednocześnie emerytura wydaje się im zbyt odległa, aby ją uwzględniać w kalkulacjach. Oczekują, że będą żyć jeszcze kilkadziesiąt lat. Dlatego zgodnie z zasadą ,,zdążymy odrobić'', gdyby powinęła im się noga, agresywnie (ryzykownie) inwestują. Są zainteresowani wszystkimi instrumentami finansowymi, jednak preferują te bardziej ryzykowne (akcje, instrumenty pochodne, waluty, jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych). Po 35. roku życia wchodzą w fazę konsolidacji, która trwa do 50 roku życia. W tym czasie coraz bardziej wystrzegają się ryzyka. Wiedzą, że niedługo będą na emeryturze. Dlatego udział ryzykownych instrumentów w ich portfelach powoli spada. Zaczynają preferować depozyty bankowe, obligacje. Czasu na odrobienie ewentualnych strat jest coraz mniej. W fazie konsolidacji dochodzi również do zmiany struktury majątku i zadłużenia. Kredyty na samochody i nieruchomości są w znacznej części (jeśli nie w całości) spłacone, proces kształcenia zawodowego zakończył się. Dzieci wchodzą powoli w okres dojrzałości, dlatego wydatki na nie spadają. W efekcie posiadany majątek z reguły przekracza zobowiązania. Nadchodzi w końcu okres emerytury. To faza wydatków. Ludzie mają świadomość upływu czasu. Motywem przewodnim ich inwestowania jest co najwyżej zachowanie posiadanego kapitału. Lepszy wróbel w ręku niż gołąb na dachu. Pomnażanie kapitału już nie jest tak istotne, jak we wcześniejszych fazach życia. Z tego powodu ludzie w tym okresie faworyzują inwestycje w najmniej ryzykowne instrumenty finansowe. Akcje i instrumenty pochodne są w odwrocie. Obligacje i depozyty bankowe są w cenie. Zobowiązania są znikome lub ich nie ma. Emeryci wydają swoje pieniądze w celu przedłużenia życia. Ostatni etap w cyklu inwestycji to faza dobroczynności. Nieuchronność końca życia towarzyszy coraz częściej. To dobry okres podsumowań, także w sferze majątkowej. Emeryci chcą jak najbardziej ułatwić start społeczny i zawodowy swoim bliskim oraz zasilają pieniędzmi instytucje charytatywne.
TEST
Jakie ryzyko akceptujesz?
1. Wygrywasz 1200 zł w zakładach bukmacherskich. Co robisz z tymi pieniędzmi?