Giełdowa spółka, której ponad 75% akcji należy do duńskiej firmy NKT Cables, ma ok. 8-proc. udział w krajowej produkcji kabli. W 2002 r. przychody jej grupy kapitałowej wzrosły o 6%, do ponad 256 mln zł. Zarząd przedsiębiorstwa jest zadowolony z tego rezultatu. Tłumaczy, że choć spadł popyt na kable i przewody, a dominująca na rynku Tele-Fonika stosuje "nieracjonalną politykę cenową", grupa umocniła swoją pozycję i pozyskała nowych klientów.
Inwestorzy mogą być jednak zaskoczeni wynikiem na działalności operacyjnej i wynikiem netto za 2002 r. Okazało się, że oba są gorsze od tych, które były prezentowane w raporcie kwartalnym. Strata operacyjna grupy NKT Cables w ub.r. wyniosła prawie 14 mln zł (narastająco po czterech kwartałach było to blisko 1,8 mln zł zysku), a strata netto przekroczyła 21 mln zł (wynosiła 5,5 mln zł). Znaczący wpływ na pogorszenie wyników miało przeszacowanie aktywów.
"W związku z utrzymującą się od kilku lat negatywną rentownością operacyjną, grupa dokonała nieplanowanego odpisu wartości majątku trwałego w wysokości ponad 19,2 mln zł. Wpłynęło to na pogorszenie wyniku netto o ponad 15,7 mln zł" - napisał zarząd w raporcie. Niestety, nie udało nam się uzyskać od jego przedstawicieli szerszego komentarza. Największe odpisy dotyczyły maszyn i urządzeń specjalistycznych (prawie 9,5 mln zł) oraz budynków (3,3 mln zł).
Zarząd NKT Cables tłumaczy, że przeszacowanie wartości majątku jest "neutralne dla grupy z punktu widzenia cash flow". Podkreśla, że nie powoduje żadnego przepływu gotówkowego i w przyszłych okresach wpłynie pozytywnie na osiągane wyniki poprzez zmniejszoną amortyzację środków trwałych.
Odpisy aktualizacyjne były również powodem pogorszenia wyniku spółki-matki. NKT Cables ostatecznie poniosła w 2002 r. prawie 16,8 mln zł straty, wobec 2,4 mln zł podawanych wcześniej.