Wczorajsza redukcja była już trzecią od grudnia ub.r. Podstawowa stopa w strefie euro wynosi teraz 2%. W ciągu minionego roku kurs wspólnej waluty wobec dolara umocnił się o 24%, co niekorzystnie wpływa na rentowność choćby takich gigantów jak Volkswagen czy Alcatel. Wielu czołowych polityków, np. premier Włoch Silvio Berlusconi, nalegało na EBC, by obniżył stopy, zwłaszcza że mocne euro zepchnęło inflację poniżej docelowego poziomu 2%. W maju ceny konsumpcyjne wzrosły o 1,9% w stosunku rocznym. Mocne euro obniżyło bowiem koszty importu, staniała ropa naftowa, a stagnacja uniemożliwiała spółkom podnoszenie cen. Międzynarodowy Fundusz Walutowy w najnowszej prognozie szacuje, że stopa inflacji w strefie euro w przyszłym roku może spaść poniżej 1,5%.
Prezes EBC Wim Duisenberg powiedział, że wciąż jeszcze istnieje ryzyko obniżenia tempa wzrostu gospodarczego w tym roku, aczkolwiek spodziewa się niewielkiego ożywienia, zwłaszcza na jesieni. Komisja Europejska ostrzegła wczoraj, że w II i III kw. gospodarka strefy euro nadal może trwać w stagnacji. Usługi, które generują większość PKB tego regionu, w maju zmniejszyły się już po raz czwarty z rzędu.
Produkcja przemysłowa spadła w maju po raz trzeci z rzędu, gdyż mocne euro sprawia, że tamtejsze towary podrożały za granicą, a rosnące bezrobocie ogranicza wydatki konsumpcyjne. Nadwyżka handlowa strefy euro spadła w marcu do 1,6 mld euro, z 11 mld przed rokiem.
Rano w oczekiwaniu na decyzję EBC euro taniało wobec dolara. Po obniżeniu stóp procentowych wspólna waluta znowu zaczęła drożeć. Popyt na dolary spadł, gdyż inwestorzy przenieśli uwagę na Rezerwę Federalną, która, zdaniem wielu analityków, już 25 czerwca może obniżyć podstawową stopę w USA z obecnych 1,25%. Spowoduje to najprawdopodobniej spadek rentowności amerykańskich papierów skarbowych, zwiększając tym samym atrakcyjność inwestycji w europejskie papiery dłużne.
Kontrakty terminowe: będą dalsze cięcia