Reklama

Nafta Polska chce współpracować z Orlenem

Nafta Polska chce, aby polskie firmy, które zamierzają brać udział w odbudowie Iraku, połączyły swoje siły. Tylko w ten sposób zwiększą bowiem szanse na uzyskanie lukratywnych kontraktów.

Publikacja: 11.06.2003 08:39

Z naszych informacji wynika, że Nafta Polska chciałaby, aby do tworzonego przez nią konsorcjum przystąpił również PKN Orlen, lider konkurencyjnego porozumienia.

Połączyć siły

- Im więcej firm połączy siły, tym większe mają szanse na otrzymanie kontraktów na Wschodzie - uważa osoba związana z tworzonym przez NP konsorcjum. Jej zdaniem, płocki koncern już od dawna był zapraszany do przyłączenia się do projektu organizowanego przez NP, jednak do tej pory nie zdecydował się na taki ruch. W poniedziałek PKN Orlen poinformował o zacieśnieniu współpracy z partnerami, którzy wspólnie chcą realizować kontrakty w Iraku. Płocki koncern wraz z Polimeksem Cekopem kontrolują spółkę Poilen, do której zostali zaproszeni także m.in. Budimex, Energomontaż-Południe, Energobudowa oraz Alstom Power.

Zbigniew Wróbel, szef Orlenu, przyznaje, że nie wyklucza współpracy w Naftą Polską. NP nie chce oficjalnie komentować planów związanych z rozbudową konsorcjum, którego jest liderem. Jarosław Patyk z NP twierdzi, że wynika to z umowy o poufności zawartej z amerykańską firmą Kellog.

Czekanie na iracki rząd

Reklama
Reklama

Zdaniem osoby zbliżonej do konsorcjum Nafty Polskiej, sytuacja w Iraku jest obecnie bardzo niebezpieczna. - Na razie nie można tam wysłać żadnych specjalistów. A to oni najpierw muszą jechać do Iraku, żeby przeanalizować tamtejszą sytuację. Decyzje w sprawie zaangażowania operacyjnego firm mogą zostać podjęte dopiero wtedy, gdy analizy będą gotowe - twierdzi nasz rozmówca. Jego zdaniem, pierwsze kroki w tej sprawie zostaną podjęte dopiero w momencie, gdy w Iraku zostanie utworzony rząd. - To rząd będzie decydował o tym, komu przyznać koncesje na wydobycie ropy naftowej. Wcześniej prawdopodobnie żadna z firm nie będzie miała możliwości eksploatacji tamtejszych złóż ropy naftowej - twierdzi nasz rozmówca.

Wiele firm wiązało nadzieje na przynajmniej częściową zamianę irackiego długu wobec Polski na udziały w irackich złożach ropy naftowej. Z rezolucji ONZ wynika jednak, że zobowiązania Iraku nie powinny być w ciągu czterech la konwertowane.

Plany na wyrost

Nafta Polska chciałaby, aby ubezpieczaniem kredytów udzielanych polskim firmom na rozpoczęcie inwestycji w Iraku zajęła się Korporacja Ubezpieczeniowa Kredytów Eksportowych. KUKE rzeczywiście chciałoby ubezpieczać kredyty tzw. irackie. Bez względu na to, jakie banki by ich udzielały. - Dla nas najważniejsze jest, żeby firma, która będzie eksporterem do Iraku, była zarejestrowana w Polsce i aby wysyłane tam towary miały przynajmniej w 50% krajowe pochodzenie - mówi Anita Szczecińska, rzecznik prasowy KUKE.

Zdaniem Rafała Jankowskiego, analityka CDM Pekao, plany przedstawiane przez polskie spółki mają wyłącznie charakter medialny. - Szanse na pracę w Iraku mają tylko największe przedsiębiorstwa. Krajowym firmom będzie się bardzo trudno przebić, a jeżeli im się uda, to najprawdopodobniej dostaną niewielkie zlecenia - twierdzi R. Jankowski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama