Raciborska spółka postawiła na sprzedaż zagraniczną. W tym roku jej udział w przychodach ma sięgnąć nawet 50%, wobec 26% w roku ubiegłym. - Aktualnie najwięcej sprzedajemy spalarni śmieci oraz instalacji utylizacji odpadów. Sprzedaż trafia przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej - twierdzi Ryszard Kapluk, prezes Rafako. Jego zdaniem, wyniki firmy są zgodne z założeniami budżetowymi, a zysk w 2003 r. będzie wyższy niż ubiegłoroczny, który na poziomie skonsolidowanym przekroczył 9 mln zł.

Na krajowym rynku zakład realizuje obecnie duże kontrakty w PKN Orlen, Elektrociepłownią Łódź i EC Zielona Góra. W przyszłości firma powinna współuczestniczyć w dwóch największych modernizacjach w polskiej energetyce - w elektrowniach Łagisza i Bełchatów. - Nasza oferta na kompleksową modernizację Łagiszy została odrzucona. Ale myślę, że to nie przekreśla naszych szans jako podwykonawców. Foster Wheeler, który wygrał przetarg, może zlecić nam dostawy wyposażenia do kotła fluidalnego, jaki będzie montowany w Łagiszy. Inwestycja w tej elektrowni jest warta kilkaset milionów dolarów i pracując jako podwykonawca też możemy z tego tortu uszczknąć zupełnie przyzwoity kawałek - dodaje prezes spółki.

Największa planowana energetyczna modernizacja w Elektrowni Bełchatów powinna poprawić wyraźnie krajowe przychody spółki. Aktualnie w Bełchatowie trwają rozmowy przedofertowe. Zdaniem prezesa giełdowej spółki ma ona ogromną szansę, aby w istotny sposób uczestniczyć w modernizacji szacowanej na kilka miliardów złotych. - W tej części Europy jest trzech znaczących producentów kotłów i bloków energetycznych. Oprócz Rafako są to firmy ze Słowacji i Rumunii. Wydaje mi się, że jesteśmy najlepsi z tego grona - dodał prezes Kapluk. Obecnie Rafako buduje instalacje odsiarczania spalin w dwóch blokach energetycznych w Elektrowni Bełchatów.

Spółka może też uzyskać w tym roku jednorazowe wpływy finansowe. Około 8 mln zł Rafako otrzyma w przypadku, gdy Elektrim Megadex (EM) wygra z United Energy (UE) sprawę, jaka toczy się w sądzie arbitrażowym w Pradze. UE wycofał się bowiem z umowy z EM na dostawę ostatniego z pięciu kotłów fluidalnych, jakie miał zainstalować w Elektrociepłowni Komorzany gdzie Rafako był podwykonawcą EM. Raciborska firma liczy też na spłatę wierzytelności, jakie miała w upadłej już belgijskiej firmie Seghers. - Liczymy, że odzyskamy chociaż część z blisko 4,5 mln euro. W tej sprawie kontaktujemy się z syndykiem, który rozporządza majątkiem. Obecnie nie ma żadnych decyzji - kończy Ryszard Kapluk. Przedsiębiorstwo zawiązało rezerwy na obie kwoty.