Reklama

4,6 mld zł, zamiast 9 mld zł?

- Tegoroczne przychody z prywatyzacji ukształtują się pomiędzy 4,6 mld zł a 7,6 mld zł - poinformował Piotr Czyżewski, minister skarbu państwa. W przyszłym roku mają wynieść 7 mld zł.

Publikacja: 13.06.2003 08:36

W ustawie budżetowej na 2003 r. zapisano przychody z prywatyzacji na poziomie 9,1 mld. Teraz wynoszą one około 1,7 mld zł.

Piotr Czyżewski

nie dokapitalizuje

- Obecny stan zaawansowania prac prywatyzacyjnych nie wskazuje na to, żeby udało się uzyskać dochody ze sprzedaży majątku państwowego na zapisanym wcześniej poziomie. Nie oznacza to jednak, że składam broń - powiedział na wczorajszym posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu Państwa Piotr Czyżewski, minister resortu skarbu. Dochody przyszłoroczne miały wynieść 11,9 mld zł, ale minister stwierdził, że jest to nierealna kwota. P. Czyżewski zadeklarował, że na razie raczej nie będzie dokapitalizowywał firm państwowych akcjami spółek giełdowych. Minister nie wykluczył, że tak będzie w przyszłości. Szef MSP zapowiedział, że zamierza wrócić do prywatyzacji przez giełdę papierów wartościowych.

Najważniejsze paliwa

Reklama
Reklama

i energetyka

Obecnie resort koncentruje się na prywatyzacji sektorów paliwowego i energetycznego. Kończy również prace nad opracowaniem wariantów restrukturyzacji zakładów chemii ciężkiej. Decyzja w sprawie prywatyzacji Grupy Lotos zapadnie w drugiej połowie czerwca. - Wtedy przedstawimy rekomendację resortu na posiedzeniu Rady Ministrów. Chcę, aby scenariusz prywatyzacji Grupy Lotos przewidywał jej rozbudowę i umocnienie - stwierdził P. Czyżewski. Minister zapytany o to, czy zapadła już decyzja w sprawie przyłączenia do gdańskiej rafinerii trzech zakładów znajdujących się na południu Polski (Czechowice, Jasło i Glimar) odpowiedział, że tak. Potwierdził również, że w dalszym ciągu trwają rozmowy w sprawie przyłączenia do Grupy Lotos Petrobalticu. Szef MSP przyznał, że w najbliższym czasie Grupa Lotos otrzyma zgodę na badanie kondycji finansowej gdańskiej firmy wydobywczej. Minister powiedział również, że poprosił zarząd GL o przedstawienie analizy, czy możliwe jest na razie rozszerzenie bez Petrobalticu. Zdaniem Pawła Olechnowicza, prezesa gdańskiej rafinerii, Petrobaltic powinien zostać włączony w struktury pomorskiego koncernu. Podstawowy powód to trudna sytuacja finansowa rafinerii południowych.

Zdaniem ministra, przedłużanie trwającego przeszło 2 lata przetargu na sprzedaż 75% akcji gdańskiej spółki nie przyniosło szkód ani firmie, ani jej właścicielowi, czyli Skarbowi Państwa. - Na początku procesu prywatyzacyjnego wartość firmy wynosiła 300-400 mln USD, a obecnie jest ona warta 500-600 mln USD - stwierdził P. Czyżewski.

Orlen na sprzedaż?

Minister potwierdził wcześniejsze wypowiedzi Macieja Giereja, szefa Nafty Polskiej (agendy rządowej odpowiedzialnej za prywatyzację i restrukturyzację sektora chemii ciężkiej), że możliwa będzie wcześniejsza sprzedaż pakietu akcji PKN Orlen. Nafta łącznie ze Skarbem Państwa posiada 28% płockiego koncernu. P. Czyżewski stwierdził również, że nie sprzeciwia się koncepcji przedstawianej przez PKN Orlen, w ramach której polska firma miałaby wejść w struktury paneuropejskiego koncernu - łącznie z austriackim OMV i węgierskim MOL. Powiedział jednak, że nie otrzymał żadnej konkretnej analizy w tej sprawie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama