Reklama

Lawina deklaracji

Od stycznia zarządy 10 prywatnych firm zapowiedziały ich wprowadzenie na warszawską GPW. Tylko w dwóch przypadkach przedstawiono harmonogram przygotowań i datę złożenia prospektu emisyjnego w KPWiG. Czy i kiedy te deklaracje znajdą odbicie w rzeczywistości?

Publikacja: 13.06.2003 09:01

W styczniu w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na zatwierdzenie dokumentów czekało 10 nie notowanych jeszcze spółek. Według statystyk Komisji, 26 maja było ich już o jedną mniej - 9 (w tym jedna Skarbu Państwa), bo wiosną do publicznego obrotu dopuszczono obligacje holdingu Coffee Heaven.

Wynika z tego, że przez ostatnie pół roku ani jedna prywatna firma nie ubiegała się o status publicznej. W tym samym czasie pojawiły się natomiast z ich strony liczne deklaracje. Tylko w tym roku około 10 prywatnych firm poinformowało, że ich akcje lub obligacje mogą trafić na jeden z giełdowych rynków.

Kondycja finansowa zainteresowanych jest różna, podobnie jak różna jest ich determinacja. Nie wszystkie posiadają także odpowiednią osobowość prawną. Niektóre - na przykład producent pianin i fortepianów Calisia - aby móc ubiegać się o dopuszczenie do publicznego obrotu, muszą do tego czasu przejść proces przekształcenia ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną i poprawić wyniki finansowe. Inne (jak konsultingowa spółka Infovide) traktują giełdę jako kolejny, ale odległy o 2-3 lata, etap rozwoju.

Po małe pieniądze

- Proces przekształcania firmy w spółkę akcyjną chcielibyśmy zakończyć w październiku. Na 26 sierpnia wyznaczono termin spotkania rady nadzorczej, która zdecyduje o tym, jakiego rodzaju papiery wyemituje Calisia i jak duży ich pakiet może trafić do inwestorów giełdowych - mówi Tadeusz Sobczak, prezes kaliskiego przedsiębiorstwa.

Reklama
Reklama

Mimo że obecnie Calisia produkuje o połowę mniej pianin i fortepianów niż w ostatnim okresie dobrej koniunktury (1999 r.), T. Sobczak wierzy, że rynek na te dobra luksusowe odrodzi się. W 2002 roku spółka odnotowała nieco ponad 3 mln zł przychodów i była nierentowna na poziomie netto. Prognoza na ten rok mówi o 6,5 mln zł i 0,2 mln zł zysku netto. Jak tłumaczy T. Sobczak, problemy finansowe firmy zaczęły się w końcu lat 90. i były związane z procesem wytoczonym Skarbowi Państwa przez dawnych właścicieli. Spór spowodował odpływ klientów i trudności w uzyskaniu kredytu. Zakończył się wyrokiem, w którym - jak donosiła wówczas lokalna prasa - spadkobierczyniom Gustawa Arnolda Fibigera przyznano 2,1 mln zł odszkodowania.

Z rynku Calisia chciałaby pozyskać niewiele - ok. 3-5 mln zł. - Środki te zostaną przeznaczone na odnowienie majątku obrotowego oraz unowocześnienie parku maszynowego, co pozwoli nam zwiększyć produkcję - mówi prezes.

Do równie niewielkiej oferty przygotowuje się KiM Group, spółka oferującą we współpracy z Polską Telefonią Cyfrową (PTC), aktywację i dystrybucję usług Era GSM. Dystrybutor chciałby pozyskać 4 mln zł.

Jak wskazuje Mirosław Tkaczuk, dyrektor biura operacji kapitałowych Banku Handlowego, niewielkie, kilkumilionowe oferty nie spotykały się w przeszłości z zainteresowaniem inwestorów, którzy lokują swoje środki przynajmniej w średniej wielkości firmy. Jego zdaniem, większe prawdopodobieństwo powodzenia takich emisji można uzyskać, łącząc je z ofertą sprzedaży akcji przez dotychczasowych właścicieli.

Inwestor branżowy

lepszą alternatywą

Reklama
Reklama

Tymczasem specjalizująca się w obsłudze projektów IT, doradcza spółka Infovide, odsunęła w czasie giełdowe plany. Nie odczuwa finansowej presji, tak jak to ma miejsce w przypadku Calisii. W 2002 roku firma wypracowała 48 mln zł przychodów i 2,2 mln zł zysku netto. W tym roku przewidywany jest 20-procentowy wzrost sprzedaży.

Możliwość upublicznienia Infovide jej właściciele zasygnalizowali w ubiegłym roku. Zaznaczali jednocześnie, że nastąpi to dopiero po pozyskaniu inwestora finansowego. Według ostatnich deklaracji prezesa Infovide Borysa Stokalskiego, rozmowy z funduszami miały zakończyć się w I połowie tego roku. Plany się jednak zmieniły.- Trudna sytuacja gospodarcza sprawiła, że ryzyko inwestycyjne, zarówno po stronie kupującego, jak i sprzedającego, wzrosło. Niepewność co do rozwoju sytuacji na rynku IT spowodowała, że w I połowie roku wstrzymaliśmy rozmowy z inwestorami finansowymi, którzy oferują niższe ceny w związku z większym ryzykiem. Zamierzamy jednak powrócić do tych rozmów w III kwartale - mówi Jacek Królik, wiceprezes i jeden z trzech właścicieli Infovide. Jak dodaje, spółka koncentruje się obecnie na pozyskiwaniu nowych klientów i rozwoju wewnętrznych procesów zarządzania firmą. Prowadzi rozmowy w sprawie przejęć mniejszych spółek, które uzupełniłyby jej ofertę. Pierwszej transakcji można się spodziewać w III kwartale.

J. Królik nie ukrywa jednocześnie, że jeśli Infovide pozyska inwestora finansowego, to preferowanym przez niego sposobem wyjścia z inwestycji może okazać się sprzedaż akcji inwestorowi branżowemu. W jego ocenie, spółka mogłaby stać się częścią międzynarodowej sieciowej firmy doradczej.

Nieliczni

zdeterminowani

W tym roku do grona potencjalnych emitentów dołączyły m.in. dystrybutor wódek Belvedere Dystrybucja, sieć sklepów Biedronka, dystrybutor aparatów fotograficznych Euro Color, integrator IT - firma Wasko i ubezpieczyciel Link4. Żadna z tych firm nie zamierza jednak ubiegać się o status publicznej w tym roku.

Reklama
Reklama

Przeciwnie jest w przypadku producenckiej Grupy ATM (prospekt ma powstać do końca miesiąca) i doradczej DGA (dzień złożenia prospektu do KPWiG wyznaczono na 15 września).

W styczniu szefowie departamentów rynku pierwotnego spodziewali się, że w 2003 roku na rynek trafi kilka ofert o wartości powyżej 50 mln zł każda. Przynajmniej jedną firmę ze swojego portfela zamierza wprowadzić na GPW firma zarządzająca funduszami venture capital, Enterprise Investors. Najprawdopodobniej będzie to informatyczna spółka Comp Rzeszów.

Nie czekać

na prywatyzację

Opinie co do tego, czy prywatne firmy na moment emisji powinny wybrać okres poprzedzający prywatyzacyjne oferty Skarbu Państwa, czy też na nie zaczekać, są podzielone. - Duże oferty resortu skarbu cieszą się zazwyczaj dużym zainteresowaniem i przyciągają inwestorów. Jednak, moim zdaniem, dobry produkt zawsze znajdzie nabywcę - uważa M. Tkaczuk. Jako przykład podaje ostatnie emisje Groclinu czy LPP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama