Członek RPP Bogusław Grabowski powiedział ostatnio w wywiadzie dla agencji ISB, że bank centralny przygotowuje się do znacznego obniżenia rezerw obowiązkowych dla banków komercyjnych. Obecnie wynosi ona 4,5%, a w strefie euro - 2,0%.
"Obniżenie rezerwy obowiązkowej do 2% oznacza uwolnienie 12-14 mld zł w sektorze bankowym. Jest to więc olbrzymi zastrzyk płynności, który może spowodować znaczny impuls inflacyjny. Jest to więc decyzja w miarę ryzykowna" - powiedział na piątkowej konferencji Rafał Antczak, ekonomista CASE.
Trudno jest jednak ocenić faktyczny wpływ tej decyzji. Bowiem obecnie w sektorze bankowym nadpłynność jest spora (i wynosi, jak szacuje Grabowski, ok. 5-6 mld zł) i nie przekłada się np. na działalność kredytową banków. Nie ma więc wciąż aktywnego kredytowania gospodarki realnej w Polsce, szczególnie małych i średnich firm.
"Ta decyzja może być próbą wytrącenia instrumentów luzowania polityki pieniężnej nowej Radzie. Ponadto, teraz może być to obniżenie mniej ryzykowne, gdyż mamy niską inflację i niskie oczekiwania inflacyjne" - powiedział Antczak.
"Z drugiej jednak strony, posunięcie to może być niebezpieczne, w tym sensie, że nowa RPP może się wówczas pokusić i zastosować jeszcze radykalniejsze rozwiązania w polityce pieniężnej" - podsumował. (ISB)