- Mamy bardzo trudny okres, jest coraz mniej rozpoczynanych projektów i na razie nie zanosi się na poprawę - stwierdził szef Budimeksu. W jego opinii, szansą dla budownictwa będzie wejście Polski do Unii Europejskiej, bo to oznacza większe pieniądze na inwestycje. Prezes Michałowski podtrzymał swoje wcześniejsze zapowiedzi, że grupa Budimeksu powinna zamknąć rok na plusie. - Podtrzymuję to, co powiedziałem: Budimeksu nie stać na to, żeby kolejny rok zamknął stratą. Na razie realizujemy swoją prognozę. Przeżyliśmy bardzo ciężką zimę i wynik po pierwszym kwartale jest zbliżony do prognozowanego. Zakładam, że uda nam się wyjść na koniec roku na plus - powiedział. W I kwartale br. skonsolidowana strata netto Budimeksu wyniosła 16,4 mln zł. W 2002 roku grupa miała 38 mln zł straty netto.

Podobnie jak większość polskich firm budowlanych, także Budimex liczy na zdobycie kontraktów przy odbudowie Iraku. - Prowadzimy cały czas różne rozmowy, ale ja jestem bardzo ostrożnym optymistą. To na pewno nie będzie żadne eldorado - tłumaczy prezes Michałowski.