Konsolidację wyznacza od dołu 2,45 zł. Kiedy na początku tygodnia kurs spadł do 2,44 zł, co było najniższym poziomem od lutego, wydawało się, że akcje Elektrimu nie dadzą w najbliższym czasie okazji do zarobku. Tymczasem wczorajszy zryw popytu sprawił, że na wykresie mamy naruszenie wsparcia i przełamanie wewnętrznej linii trendu. To są sygnały kupna, choć ich znaczenie, z uwagi na horyzontalny kierunek trendu średnioterminowego, jest ograniczone. Potencjał wzrostowy szacuję na nie więcej niż 12%. Tyle dzieli wczorajsze zamknięcie od 3 zł, gdzie przebiega górne ograniczenie średnioterminowego trendu bocznego. W tym roku popyt już czterokrotnie usiłował przekroczyć tę barierę. Nie ma podstaw przypuszczać, żeby akurat piąta próba miała się powieść.