Opublikowanie przez BDM PKO BP rekomendacji "kupuj" dla MacroSoftu zwróciło uwagę inwestorów na tę spółkę. Analitycy wycenili jej akcję na 9 zł. Po wczorajszej sesji, która była piątą wzrostową z rzędu, za jeden papier MacroSoftu płacono już 8,50 zł.
Prezes Sławomir Kosz nie jest zaskoczony nagłym zainteresowaniem graczy. - Nasze wyniki potwierdzają, że firma jest w dobrej kondycji finansowej - powiedział. MacroSoft miał dobre rezultaty w II kwartale. - Udało nam się zwiększyć sprzedaż oraz wypracować dodatni wynik netto - zdradził S. Kosz. W II kwartale 2002 r. przychody firmy wyniosły 3 mln zł, a strata 300 tys. zł.
Pozytywny trend powinien przenieść się na kolejne miesiące. Prezes zapowiedział, że MacroSoft zakończy ten rok bardzo dobrym wynikiem na poziomie netto. - Agresywnie wchodzimy z naszą ofertą na rynek i widzimy rezultaty tych działań - mówił.
Większa sprzedaż to również wynik wsparcia finansowego ze strony Phare, na które mogą liczyć klienci MacroSoftu. Środki, które otrzymują, są rozdzielane przez PARP w ramach programu "Innowacje i technologie dla rozwoju przedsiębiorczości". Dzięki tym funduszom klienci dostają częściowy zwrot kosztów wdrożeń realizowanych przez informatyczną firmę. Tylko w I półroczu tego typu kontrakty zapewniły spółce około 2 mln zł przychodów, tj. około 25% ogółu.
Program PARP będzie działał co najmniej do końca tego roku. Planowane jest również uruchomienie kolejnych, z których środki będą szły na wspieranie informatyzacji małych i średnich przedsiębiorstw. - Chcemy być w nich aktywnym partnerem - zapowiada S. Kosz. W II półroczu oczekuje, że przychody MacroSoftu z tego źródła przekroczą 3 mln zł.