Goldman Sachs dołączył do grona innych dużych banków inwestycyjnych, które bezpośrednio angażują się na chińskim rynku. Wcześniej China Securities Regulatory Commission - tamtejsza komisja papierów wartościowych - przyznała prawo kupowania akcji Klasy A (denominowanych w chińskich juanach) m.in. UBS, Nomura Securities, Morgan Stanley oraz Citigroup. Na decyzję wciąż czekają Deutsche Bank, HSBC oraz Standard Chartered. Wartość rynku Klasy A szacowana jest na 515 mld USD.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że regulator przyznał nam status inwestora mającego bezpośredni dostęp do chińskiego rynku - powiedział Edward Naylor, rzecznik prasowy Goldman Sachs w Hongkongu. Zagraniczni inwestorzy lokujący w chińskie papiery wartościowe z Klasy A muszą mieć co najmniej 10 mld USD aktywów oraz nie mniej niż 50 mln USD do zainwestowania na rynku pierwotnym w Klasie A.

Chiny zobowiązały się zliberalizować swój rynek finansowy w związku z przystąpieniem do Międzynarodowej Organizacji Handlu (WTO). Wcześniej dla zagranicznego kapitału dostępna była tylko Klasa B, część chińskich papierów denominowana w dolarach. Sektor ten jest jednak bardzo ograniczony w porównaniu z Klasą A, która tworzy ok. 99% wartości całego rynku. Otwieranie się na międzynarodowych inwestorów ma także wymusić na chińskich przedsiębiorstwach większą efektywność działania.

Akcje z Klasy A są notowane w Szanghaju i Szenzen. Indeks pierwszego z tych parkietów zyskał od początku 2003 r. 11%, a drugiego 5%. Na wartości zyskują ostatnio nie tylko wskaźniki chińskiego rynku. PKB tego państwa liczącego 1,2 mld ludności rośnie nawet do 8% w skali roku.