Oświadczenie Hausnera nadeszło w dwa dni po tym, jak ze strony NBP popłynęło ostrzeżenie przed opóźnianiem naszego wejścia do strefy euro. NBP od dawna zakładał, że wspólna waluta powinna zastąpić złotego już w 2007 roku.
"Chcemy, żeby kryteria konwergencji zostały spełnione pod koniec roku 2007, tak aby stworzyć możliwość wejścia do strefy euro, aby nowy rząd mógł podjąć decyzję o przystąpieniu do strefy euro w roku 2008-2009" - powiedział w Sejmie Hausner.
Zanim Polska będzie mogła wprowadzić wspólną walutę musi spełnić kryteria Traktatu z Maastricht. Oznacza to, że deficyt budżetu nie może przekraczać 3,0 procent PKB, dług publiczny 60 procent PKB, a stopa inflacji nie może być wyższa niż 1,5 punktu procentowego ponad średnią stopę inflacji w trzech krajach EU z najniższym jej poziomem.
Hausner powiedział także, że chce nadal prowadzić dialog z NBP, tak, by tworzyć warunki do dalszych obniżek stóp procentowych. W tym roku spadły one sześciokrotnie - po 25 punktów bazowych. Główna stopa procentowa wynosi dziś 5,25 procent. W zeszłym tygodniu Hausner spotkał się z przedstawicielami banku centralnego.
Rząd rozmawia teraz z NBP o wykorzystaniu części rezerw walutowych banku centralnego do ograniczenia długu zagranicznego.