Ustawa o restrukturyzacji zobowiązań koncesyjnych weszła w życie 28 grudnia ub.r. Miesiąc później, chcące skorzystać z takiej możliwości firmy złożyły odpowiednie wnioski w Ministerstwie Infrastruktury. Zgodnie z procedurą, pisma miały zostać rozpatrzone do 30 czerwca. Tak się jednak nie stało. Krzysztof Heller, do wtorku podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury odpowiedzialny za łączność, wysłał do spółek pismo z informacją o opóźnieniu.

Ponieważ we wtorek premier przyjął jego rezygnację i odwołał ze stanowiska, operatorzy obawiają się, że sprawa może się przeciągnąć. - Mamy nadzieję, że resort wkrótce podejmie jakąś decyzję. To, czego się obawiamy, to kolejne opóźnienia - mówi Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii.

- Wnioski operatorów są rozpatrywane. Nowy termin wydania decyzji został ustalony na 21 lipca - powiedziała Elżbieta Borkowska, dyrektor Departamentu Rynku Telekomunikacyjnego w Ministerstwie Infrastruktury. Potwierdziła jednocześnie nasze informacje, że wahania resortu wynikają głównie z faktu, iż operatorzy wnioskują w większości o zamianę 100% zobowiązań na już poniesione inwestycje. Akceptacja tego rodzaju propozycji oznacza zwolnienie spółek ze świadczeń na rzecz rozwoju rynku telekomunikacyjnego (chodzi m.in. o budowę infrastruktury na wsiach). Z tego powodu w resorcie nadal trwają konsultacje i prowadzone są analizy prawne.

Jak poinformowała E. Borkowska, o restrukturyzację zobowiązań ubiegają się trzy grupy firm: kilkanaście spółek Netii, Telefonia Dialog i podmioty należące kiedyś do Elektrimu Telekomunikacja (w tym El-Net). W sumie złożyły wnioski o zamianę na inwestycje 320 mln euro.