Wielu przedsiębiorstwom z państw skandynawskich zależy na pozyskaniu świeżych kapitałów, toteż z zainteresowaniem obserwują rynek akcji w nadziei na utrwalenie wzrostu notowań. Czekają również na efekty pierwotnych ofert publicznych (IPO), takich jak subskrypcja brytyjskiej firmy wydawniczej Yell o wartości 850 mln funtów (1,4 mld USD). Pewną zachętę stanowią zakończone sukcesem oferty, na przykład, towarzystwa ubezpieczeniowego Axis Capital Holdings, które ostatnio uzyskało tą drogą 473 mln USD, czy brytyjskiej Benfield Group. Ta ostatnia sprzedała w czerwcu walory o wartości 157 mln funtów (262 mln USD).
Skandynawscy inwestorzy wykazują coraz większe zainteresowanie nowymi akcjami, ale zachowują ostrożność po spadku notowań wszystkich spółek z tego regionu, które w 2002 r. zdecydowały się na IPO. Pozostałe firmy zrezygnowały wówczas z pierwotnych ofert publicznych i w efekcie ich łączna wartość spadła do 1,08 mld USD, z 3,49 mld USD w 2001 r. oraz 13,1 mld USD w 2000 r. Od początku bieżącego roku nie przeprowadzono na rynku skandynawskim żadnej pierwotnej subskrypcji.
Zdaniem bankowców, pierwsze oferty publiczne mogą pojawić się na jesieni, pod warunkiem stabilizacji notowań. Emitenci muszą przy tym zapewnić inwestorów o swej rentowności oraz właściwie prowadzonej rachunkowości, a także zaoferować akcje po niezbyt wygórowanych cenach.
Wśród przedsiębiorstw, które mogą zdecydować się na IPO, wymienia się znanego szwedzkiego producenta kosmetyków Oriflame Cosmetics i miejscowego wytwórcę narzędzi chirurgicznych Moelnlycke Health Care. Potencjalnymi emitentami są też m.in. fiński dostawca filtrów Ahlstrom, duński producent elementów turbin wiatrowych LM Glasfiber oraz szwedzki wytwórca maszyn do szycia VSM.