Reklama

Chcemy dostępu do ropy

Ze Zbigniewem Wróblem, prezesem PKN Orlen, rozmawia Jacek Sobala

Publikacja: 11.07.2003 09:03

Nie spełniło się Pańskie marzenie połączenia Orlenu z Rafinerią Gdańską. Nieoficjalnie mówi się o tym, że Orlen przedstawił złą ofertę.

Nie gramy w tej grze po to, żeby wygrać albo przegrać, ponieważ kwestia budowy aliansu Rafinerii Gdańskiej z Orlenem nie jest sprawą wojenną. Jest to kwestia podejścia do prawidłowego liczenia pieniędzy, do tego, co może być rozumiane jako dobry interes dla inwestorów, akcjonariuszy, państwa, konsumentów. Natomiast muszę sprostować jedną rzecz, o której Pan wspomniał, a mianowicie o tym, że my nie przedstawiliśmy Nafcie Polskiej oferty współpracy z rafineriami południowymi. Zrobiliśmy to.

Nie powiedziałem, że Państwo nie przedstawili, tylko że przedstawili złą.

To bardzo dobry program, i tak naprawdę jest to jedyny konkretny program, który istnieje.

To dlaczego się nie spodobał? Dlaczego to, co przedstawił Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, bo tak od czerwca nazywa się Rafineria Gdańska, okazało się lepsze?

Reklama
Reklama

Nie wiem, czy się okazało lepsze. Tego nikt nie ocenił. Z naszego punktu widzenia istotne jest to, co będzie później, czyli jak będzie wyglądał proces prywatyzacji Grupy Lotos.

Jakie znaczenie dla negatywnej wobec Orlenu decyzji ministra skarbu miał fakt, że akcjonariuszem PKN jest Jan Kulczyk?

O to proszę zapytać ministra.

A nie ma Pan własnej opinii w tej sprawie?

Szanuję każdego swojego akcjonariusza.

Jak zareagował Jan Kulczyk na decyzję ministra Czyżewskiego?

Reklama
Reklama

Którą decyzję?

Ostatnią, że Rafineria Gdańska (Grupa Lotos) połączy się z rafineriami na południu Polski?

Sądzę, że ma do tego podobne podejście jak ja. On posiadając kilka procent w Orlenie, podobnie jak każdy inny akcjonariusz, będzie zainteresowany budową wartości. Po to każdy inwestuje, po to się jest graczem giełdowym, żeby na tym zarabiać, a nie żeby tracić.

Pan niedawno wspominał o tym, że Orlen chciałby mieć dostęp do złóż irackiej ropy.

Jesteśmy tym zainteresowani. Obecnie w Iraku nie ma partnera, z którym można cokolwiek podpisać lub uzgodnić. Jesteśmy na etapie przygotowania planów i analiz. Budujemy konsorcjum w oparciu o operatora - spółkę POILEN, gdzie mamy największe firmy z największym doświadczeniem irackim. Zostało to zauważone przez świat, w Stanach Zjednoczonych, i, oczywiście, na Bliskim Wschodzie.

skrót rozmowy przeprowadzonej

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama