System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) będzie zajmował się gromadzeniem danych i informacji o pojazdach i ich właścicielach, a także osobach posiadających uprawnienia do kierowania pojazdami. Jest to jeden z największych projektów IT, które mają być zrealizowane w Polsce w najbliższych latach. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji czeka z ogłoszeniem przetargu na odpowiedź ze strony Urzędu Zamówień Publicznych. - Projekt będzie trwał co najmniej trzy lata, dlatego musimy skonsultować go z UZP - powiedziała nam Alicja Hytrek, rzecznik MSWiA. Odpowiedni wniosek został złożony 11 lipca. UZP ma miesiąc na jego rozpatrzenie, ale w urzędzie nie wykluczono, że odpowiednia decyzja zostanie podjęta jeszcze w tym tygodniu.
Po jednym euro od umów OC
MSWiA szacuje koszt budowy CEPiK-u na około 350 mln zł. Kolejne 150-160 mln zł pochłonie jego eksploatacja (do 2008 r.). Inwestycja zostanie sfinansowana w większości przez firmy ubezpieczeniowe, które będą ściągać wyższe (o jedno euro) opłaty od każdej umowy OC. Kwoty, które resort chce przeznaczyć na ten projekt, czynią go bardzo łakomym kąskiem dla firm informatycznych. Nie dziwi zatem, że wszyscy liczący się gracze na rynku IT będą uczestniczyć w przetargu na ten system. - Złożymy naszą ofertę na CEPiK - powiedział nam Michał Michalski, rzecznik ComputerLandu. Prokom ze swoją deklaracją czeka na ogłoszenie przetargu. Do gry chce się także włączyć ComArch, który wiosną zawarł sojusz z CAP Gemini w celu wspólnego uczestnictwa w przetargach dla sektora publicznego.
Układ jest otwarty
Specjaliści nie mają wątpliwości, że główny pojedynek o CEPiK stoczą ze sobą Prokom z ComputerLandem. - Szanse obu spółek są wyrównane. Obie mają doświadczenie w realizowaniu tak rozległych projektów i odpowiedni potencjał - uważa Przemysław Sawala--Uryasz, analityk DM BZ WBK. - Myślę, że firmy wystartują w konsorcjach z zagranicznymi partnerami. Ich układ pozostaje otwartą sprawą - wskazał Sobiesław Pająk z CDM Pekao. Wśród najczęściej wymienianych są: Hewlett-Packard, IBM, Oracle, SAP. - Nie wykluczam jednak, że scenariusz ulegnie odwróceniu i zachodnie firmy wystartują samodzielnie, a polskie spółki będą jedynie podwykonawcami - dodał S. Pająk.