Podstawę zwyżki stanowi podwójne dno, ukształtowane na przełomie 2002 i 2003 roku. Formacja w tej chwili nie wpływa już na notowania Rafako - w połowie maja kurs akcji osiągnął 5,4 zł, realizując zasięg wzrostu, wynikający z jej wysokości. Po prawie dwumiesięcznej korekcie wykres wybił się ponad ukształtowany wtedy szczyt i ponownie znajduje się w trendzie wzrostowym. Z analizy wykresu nie wynikają zagrożenia dla realizacji zwyżki. Lata 1998-2001 Rafako "spędziło" w trendzie bocznym, między 5 a 9 zł. Dopiero po pokonaniu tej bariery będzie można mówić o zmianie tendencji długoterminowej na wzrostową.
Analiza wyników finansowych z poprzednich lat prowadzi do wniosku, że spółka dysponuje zbyt dużymi kapitałami własnymi w stosunku do skali prowadzonej działalności. W czterech poprzednich latach nie udało się uzyskać wskaźnika ROE (zwrot z kapitału) przekraczającego 10%. Sposoby na rozwiązanie tej sytuacji są dwa: albo wypłata dywidendy, albo skup własnych akcji w celu umorzenia. Decyzję co do sposobu zmniejszenia kapitałów podejmie najprawdopodobniej już nowy inwestor, który przejmie 50-proc. pakiet akcji od Elektrimu.
Sądząc po wynikach finansowych spółki za pierwszy kwartał zysk netto w 2003 roku powinien być wyższy niż w poprzednich 12 miesiącach. Spółka zarobiła 1,9 mln i było to o 12% więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Gdyby na tej podstawie wyciągnąć wnioski dla całego roku, to spółka powinna pochwalić się na koniec grudnia zyskiem w wysokości 10,1 mln zł. To za mało, żeby uzasadnić dalszy wzrost notowań.