Hoop, producent napojów i wody mineralnej, chce wyemitować do 5 mln akcji serii E. Jego dwaj najwięksi akcjonariusze planują natomiast sprzedać w ofercie do 1,5 mln walorów serii D. Cena akcji ma się zawierać w przedziale 23-29 zł. Ostateczną cen zarząd Hoopa miał podać wczoraj. Jednak rano wybuchła awantura - poszło o raport J. Supłacza, zatytułowany "Hoop - Bajka z morałem". Z jego powodu proces budowania księgi popytu został przedłużony wczoraj o 2 godziny, do 18.00. Później spółka co pewien czas przesuwała godzinę publikacji ceny emisyjnej. Jednak do godziny 22.00 nie ogłosiła jej i do chwili zamknięcia tego wydania PARKIETU nie było wiadomo, co z ofertą. Jeżeli nie zostanie ona przesunięta, to zapisy na akcje będą przyjmowane dzisiaj i jutro.
Przeciwwaga
dla pozytywnych opinii
J. Supłacz zareklamował swój raport w "Rzeczpospolitej". Twierdzi, że Hoop ma zbyt duże zadłużenie i jest na granicy bankructwa. Uważa, że wycena rynkowa spółki nie powinna być wyższa od wartości księgowej. Oszacował cenę akcji na niecałe 5 zł. Podważył też perspektywy dynamicznego rozwoju rynku napojów i wody mineralnej w Polsce. Zasugerował, że Hoop może manipulować wynikami sprzedaży, a jego akcjonariusze od kilku miesięcy starali się wyprowadzić pieniądze ze spółki. - Przedstawiłem niezależną analizę Hoopa. Chciałem, aby była przeciwwagą dla trzech pozytywnych raportów, wydanych przez duże biura - powiedział analityk.
Czarny PR